Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down
Zatoka
Idź do strony : 1, 2  Next
Carpe Diem
Konto Techniczne
avatar

PD : 306
Zatoka ψ Czw Paź 18, 2018 1:22 pm

Zatoka
⇜ dostępna ⇝

Choć to piękne miejsce, skąd można dostrzec doskonale oświetlony budynek kasyna, plaża nie cieszy się tutaj ogromną popularnością, głównie dlatego, że krążą plotki o dziwnych zaginięciach w tym rejonie. Za dnia można się jeszcze natknąć na jakichś spacerowiczów, ale wieczorami niekoniecznie, dlatego często spotyka się tu młodzież, która w odosobnieniu może nielegalnie napić się alkoholu, czy spalić trawkę. Złośliwi twierdzą, że właśnie dlatego mówi się o zaginięciach - nie znający umiaru, młodzi ludzie toną w odmętach.
⇜ code by bat'phanie ⇝
Powrót do góry Go down
avatar
PD : 10
Re: Zatoka ψ Pią Lis 23, 2018 4:39 pm
Alea iacta est
kości zostały rzucone

— M A P A —
Szare kropki oznaczają skały. Kratki dodane dla ułatwienia w określaniu pozycji.

Wieczór jest zimy, wietrzny, ocean wzburzony. Zatoka jest rzadko uczęszczana, ale woleliście nie ryzykować. Za dnia kręci się tu zbyt wielu gliniarzy i gapiów. Ciemności nie będą ułatwiały poszukiwań, dlatego zostaliście stosownie uprzedzeni o tym, by zabrać ze sobą coś, co rozświetli mrok. Prócz tego otrzymaliście również mapę z oznaczonym na czerwono miejscem, gdzie przed kilkoma dniami znaleziono zwłoki. W mailu od Miltona były też zdjęcia owych zwłok; biorąc pod uwagę ich stan, ciężko było powiedzieć, co spotkało ofiarę. Wody w tym rejonie nie zostały jeszcze przeszukane ze względu na zanieczyszczenie, ale was nie obowiązują te same procedury, które obowiązują stróżów prawa. Dzięki temu macie okazję ich ubiec: poszukiwania wyznaczono na rano, więc musicie się spieszyć. Około godziny 5 rano w zatoce może zrobić się tłoczno.
Milton oddał wam do dyspozycji motorówkę z wynajętym człowiekiem, który jest nią w stanie operować. Został opłacony. Nie obchodzi go, kim jesteście i co robicie. W wyposażeniu łodzi znajduje się sprzęt do nurkowania, ale waszą decyzją pozostaje, czy zdecydujecie się go użyć.
Do zatoki prowadzą dwie drogi - jedna od lądu, druga od strony morza. Wybrzeże jest bardzo skaliste, należy zachować ostrożność. Na zachodzie zatoki wznosi się wysoki klif, porośnięty gęstym lasem (na mapie kolor zielony). Woda w tamtym rejonie jest bardzo głęboka.
Kiedy docieracie na miejsce, czeka was pierwsza niemiła niespodzianka. Ognisko i grzejąca się przy nim trójka młodzieży (kratka H10). Na oko mają 17-20 lat, rozgrzewają się alkoholem, a unoszący się wokół nich dym i jego zapach sugerują, że palą marihuanę. Wydają się zajęci sobą, ale mają doskonały widok na całą plażę.

Pamiętajcie o wypisaniu waszego ekwipunku i uzupełnienia profilu. Określcie również swoją pozycję na mapie. Czas na napisanie posta macie do poniedziałku, 26.11. do godziny 21.
Powrót do góry Go down
avatar

WIEK : 27/1224
PRACA : stażysta w szpitalu
PD : 11
Re: Zatoka ψ Pon Lis 26, 2018 4:25 am
Powrót w to samo miejsce, albo musiał być kontynuacją kary, albo swoistym sprawdzianem. Ivar tym razem zamierzał utrzymać się na powierzchni tego przeklętego padołu choćby miał i kajać się na kolanach. O wyznaczonej misji dowiedział się od Caim'a gdy ten go wezwał. Ivar nie miał przyjemności spotkania reszty swych pobratymców podczas jakże miłej kolacji, tak więc wszelkie informacje otrzymał w cztery oczy. Znaleźć resztę ciał z katastrofy statku. Na samą myśl o możliwościach jakie niosły ze sobą pieczęcie i wizja chaosu, który cofnie to zapchlone miejsce do średniowiecza była dla Ivara wystarczającą zachęto do odbębnienia rozkazu. Sam jednak poczekałby, aż psy zaczną węszyć, zmanipulował glinami wyciągnął wszelkie informacje i po prostu odzyskał zaginiony skarb. Caim miał władzę, potęgę we własnej pozycji i nie chciał tego wykorzystać? Nie miał prawa komentować swojego wodza, króla jak zwał tak zwał. Pokornie bez wyjścia przyjął wyznaczone mu zadanie. Zrobi co kazał, chociaż ta misja wydawała się naprawdę ciężka.
Na miejsce dotarł kilka minut przed umówionym czasem, miał ze sobą latarkę, w plecaku znajdowały się zabrane ze szpitala plastikowe torby używane do przechowywania próbek biologicznych, gdyby na wszelki wypadek znaleźli jakieś resztki innych ciał. Badania genetyczne mógł zlecić w każdej chwili, a ktoś z dojściami w policji szybko odnajdzie kim jest i skąd przybywa, a raczej przybywał ktoś, kogo jako jedynego wyrzuciło na brzeg morze. Szum morza i dźwięk uderzających o skały fal zagłuszał rozmawiających w oddali młodocianych imprezowiczów. Ivar przyglądał się im długo. Podpici poszukiwacze "przygód". Postanowił nie robić nic, chcąc zaczekać na resztę. Trzeba będzie się ich pozbyć, a raczej usunąć z plaży. Ivar spojrzał na zegarek po czym uniósł spojrzenie rozglądając się za resztą ekipy. Muszą się śpieszyć, niewiele czasu mają do chwili kiedy policja pojawi się na plaży.  Narzucił na głowę kaptur kurtki, wiatr wiejący od strony morza dla niego był przyjemny, i choć prawie zapomniane wspomnienia, to wciąż jak żywe, niestety jego naczynie, choć uważające się niegdyś, za potomka Wikingów, bardziej wrażliwe było na mroźne podmuchy wiatrów. Przeszedł kilka kroków w bok rozglądając się po zatoce. Spojrzał na klif, na skały które rozsiane były prawie wszędzie. Miedzy nimi tworzą się małe prądy, będzie trzeba sprawdzić i tam. Drażniła go niezmiernie obecność młodzieży bawiącej się przy ognisku, przeniósł na nich ponownie swój wzrok. Po chwili znudziwszy się obserwowaniem ich wyciągnął z tylnej kieszeni złożoną i ówcześnie wydrukowaną mapę. Nie chciał jednak ruszać w tamto miejsce, by nie zaciekawić swoimi poczynaniami przypadkowych obserwatorów, dlatego został w miejscu gdzie się wcześniej zatrzymał (9F), bliżej skały oddzielającej go od miejsca odnalezienia truchła.

ekwipunek: latarka, plastikowe worki na materiał biologiczny, nóż z onyksową rękojeścią, zegarek wodoodporny, telefon komórkowy, skórzane rękawice. Wydrukowana mapa od Caima.
Powrót do góry Go down
avatar

WIEK : 25/1250
PRACA : Żeruje na sponsorach
PD : 47
SKĄD : Norwegia
Re: Zatoka ψ Wto Lis 27, 2018 11:08 am
Z zamiarem przeszukania plaży również przyszedł tutaj nie kto inny jak Tristan. Ten wyjątkowo lubieżny demon zdecydowanie wolał pozostać przy swojej specjalizacji skłaniania śmiertelników do grzechu, jednakże rozkaz z góry był taki, że ma raz zostawić swoje łóżko w spokoju i iść nocą na plażę, aby zorientować się, czy przypadkiem nie znajdują tutaj czegoś ciekawego, co związane jest z zaginięciem bezcennego artefaktu.
Tak więc spakował w plecak to co uważał, że będzie najpotrzebniejsze i udał się na miejsce spotkania. Z oddali, pomimo nocy, dostrzegł jedną sylwetkę na plaży a trochę dalej trójkę młodzieńców. Łatwo było domyślić się, gdzie spotka "swojego" chociaż wielu demonów sam także nie lubił. Trudno kogokolwiek lubić kiedy nie odczuwa się ludzkich emocji.
Podszedł więc do obcego demona (kratka 9F) i spojrzał na niego. No cóż, musiał przyznać, że był całkiem przystojny, chociaż Tristan miał wyjątkowo szeroki gust co do wyglądu.
- Rozumiem, że przyszliśmy tutaj w tym samym celu - powiedział i skinął głową w stronę morza. Zerknął również w stronę młodzieży, która znajdowała się względnie niedaleko. Zmrużył oczy przyglądając im się. Już się teraz domyślał, że kwestia pozbycia się niepotrzebnych świadków będzie należała do niego a on już miał kilka pomysłów, które umożliwiłyby pozbycie się tej grupki.
- Chyba trzeba się nimi zająć - stwierdził w końcu.

Ekwipunek: latarka, lateksowe rękawiczki, ciepłe ubranie, zapalniczka, telefon komórkowy, ostry nóż, mapa od Caima, 0,5l wódki.






† just a demon with passion to human bodies and souls, don't let him in because he would destroy your heart
Powrót do góry Go down
avatar
PD : 10
Re: Zatoka ψ Wto Lis 27, 2018 4:08 pm

Ivar postanowił na razie obserwować młodzież, która nie zwracała na niego większej uwagi. Było zimno - to jedno wiedziałeś na pewno, ale żaden morski ziąb potomkowi wikingów niestraszny. Było też diabelnie ciemno - ze względu na to, by czemukolwiek się przyjrzeć, również tarczy zegarka (chyba, że była podświetlana) musiałeś włączyć latarkę. To z kolei przyciągnęło wzrok imprezowiczów, choć na razie zostawili Cię w spokoju, zajęci sobą i wybornym zielskiem, które jeden z nich zdobył. Jak na razie niewiele udało ci się wypatrzeć. Miałeś widok na miejsce, w którym znaleziono zwłoki, ale nic już nie zostało — śledczy pozbierali wszystkie dowody. Przynajmniej tak wygląda to na pierwszy rzut oka.
Dopiero przybycie Tristana sprawiło, że imprezowicze zaprzestali wesołych rozmów. Dwie obce sylwetki zaczęły ich nie tyle niepokoić, co trochę drażnić, mimo chwilowo pokojowego nastawienia do świata. Zaczęli się obawiać, że to może być ktoś, kto na nich później doniesie. Poza tym nie chcieli, by im przeszkadzano w omawianiu poważnych tematów, takich jak smak nowej Corony, tyłek Mii Khalify czy operacja przeprowadzona na winogronie. Tristan miał rację — zdecydowanie coś trzeba było z nimi zrobić, bo nie będziecie mogli rozpocząć poszukiwań w spokoju.
— Hej, wy tam! — Wrzasnął jeden. — Wypierdalać stąd, znajdźcie sobie własne miejsce. Co wy tam robicie? — Dopytał, przekrzykując szum wiatru i fal. Jego koledzy zawtórowali mu, rechocząc wesoło. Byli wyraźnie podpici, wyglądający na takich, co to szukają zaczepki, jeśli tylko trafi się okazja. Jeden z kolegów tego, który do was krzyczał, ubrany w czerwoną kurtkę, ruszył w waszym kierunku, jakby chciał sprawdzić, co robicie.

| 48h na odpis od momentu wstawienia tego posta, nie obowiązuje kolejka. Jeden post = jedna akcja wymagająca rzutu kością (o ile jest taka potrzeba). W razie opóźnień, proszę mnie informować. Jeśli się przemieszczacie, proszę podawać kratkę.
Powrót do góry Go down
avatar

WIEK : 25/1250
PRACA : Żeruje na sponsorach
PD : 47
SKĄD : Norwegia
Re: Zatoka ψ Czw Lis 29, 2018 8:52 pm
Tristan usłyszał krzyk od strony tej grupki młodzieży, która postanowiła wyrwać się z domu rodziców, żeby trochę... poimprezować. Jakże ironiczne więc było to, że trafiki na jednego z największych imprezowiczów tego miasta. Nie było jednak się z czego cieszyć, Tristan w swym demonicznym życiu uwielbiał szczególnie dwie rzeczy - seks oraz zapach piekącego się nad ogniskiem ludzkiego mięsa. Jako, że był już całkiem doświadczonym demonem, trudno było określić kiedy była na co ochotę. Prawdopodobnie nawet Vidar nie był w stanie przewiedzieć, czy Townsend urządzi tutaj wielką orgię czy może bardziej jeszcze większą masakrę.
Tristan westchnął i spojrzał z dziwacznym uśmieszkiem na Vidara. Następnie ruszył w kierunku gościa w czerwonej kurtce.
- Po co tak ostro? Przecież plaża jest całkiem duża więc starczy dla nas wszystkich miejsca - odpowiedział stając w pobliżu młodzieńca (F10). Mrugnął do niego bardziej porozumiewawczo. Na początek próbował w jakiś sposób odkryć, czy któreś z nich może być nim zainteresowane. Lata doświadczenia sprawiały, że wiedział na co musi zwrócić uwagę. Spojrzenia, wyraz twarzy a nawet gestykulacja wiele mówiła o tym, czy może sobie pozwolić na nieco ostrzejsze zagrywki, czy raczej powinien do sprawy podejść odpowiednio subtelnie. Cóż, nie od dziś wiadomo, że preferował raczej uwodzenie męskiej części populacji tego miasta...

Rzut kością na spostrzegawczość (+21)






† just a demon with passion to human bodies and souls, don't let him in because he would destroy your heart
Powrót do góry Go down
Los
Konto Techniczne
avatar
PD : 26
Re: Zatoka ψ Czw Lis 29, 2018 8:52 pm
The member 'Tristan Townsend' has done the following action : Rzut kostkami


'Rzut k100' : 41
Powrót do góry Go down
avatar
PD : 10
Re: Zatoka ψ Pią Lis 30, 2018 11:19 pm

Chłopak w czerwonej kurtce zbliżył się na tyle, że Tristan mógł bez trudu rozpoznać jego rysy i przyjrzeć się mu dokładnie, a także użyć mocy sugestii czy wiedzy o człowieku, jeśli miałby taką ochotę. Należy jednak pamiętać, że koledzy czerwonego bardzo bacznie obserwują z okolic paleniska, co dzieje się te kilkadziesiąt metrów od nich. Jeden z nich w oczekiwaniu na bójkę, wyjął nawet telefon, jakby zamierzał nagrywać całe zajście z nadzieją, że są właśnie świadkami kolejnego virala na youtube. Na pierwszy rzut oka chłopak, który podszedł do Tristana nie wydawał się być nim zainteresowany w ten sposób. Jego ruchy były rozleniwione, ale wyraźnie chciał zaimponować swoim kolegom i nie cofnie się przed niczym, by to uzyskać. Alkohol krążył mu w żyłach, a uśmiech, który przykleił mu się do twarzy, można było w najlepszym razie nazwać mianem cwaniackiego. Zlustrował jednak wzrokiem Townsenda; postura demona nie napawała go w ewentualnym starciu optymizmem. Komu jednak wódka nie podszeptywała, że jest zdolny do czynów wznioślejszych, niż był naprawdę?
— Głuchy jesteś, czy co? — Zapytał, podchodząc do Tristana naprawdę blisko; na tyle, że mogłoby dojść do rękoczynów. Przed tymi jednak się wzbraniał, wyraźnie zniechęcony postawną sylwetką nieznajomego.

| brak kolejki, w związku z weekendem termin na odpis upływa w poniedziałek (3 grudnia) o 21.
Powrót do góry Go down
avatar

WIEK : 25/1250
PRACA : Żeruje na sponsorach
PD : 47
SKĄD : Norwegia
Re: Zatoka ψ Sob Gru 01, 2018 12:56 pm
Sytuacja pewnie nawet by go całkiem bawiła, gdyby nie fakt, że czas zdecydowanie nie stał po stronie demonów. Nie mógł jednakże zbyt pochopnie podejmować decyzji. Skądinąd był w końcu inkubem, jednym z tych demonów, którzy wyjątkowo lubowali się w kuszeniu i manipulowaniu ludzi. Był demonem pasji i wcale nie chodziło tutaj o spełnianie jednego z wielu pożądań, którymi kierował się człowiek. Tristan wręcz uwielbiał poznawać cały bukiet pragnień śmiertelników aby kusić ich na pokuszenie. Oczywiście najczęściej kusił ich do seksu, do perwersji, które w oczach bogów były tak bardzo nieczyste jak to tylko możliwe. Jednakże czemu by nie wykorzystać innych pragnień czy uczuć śmiertelnych aby wywołać istny, piekielny oraz piękny chaos?
- Hej, hej, spokojnie, nie chcemy przecież żeby komuś stała się krzywda... - Niby przypadkiem, w geście obrony wyciągnął rękę przed siebie aby oprzeć dłoń o klatkę piersiową chłopaka i nie dopuścić go do siebie. Dla śmiertelnych mogło wydać się to całkiem naturalne, w końcu czyż nie tak wyglądała pierwsza linia obrony tych, którzy nie chcieli wikłać się w bójkę? Dla Tristana to było jednak otwarcie bram do wielu możliwości. Nie chciał używać jeszcze sugestii, w gruncie rzeczy była ona sama zbyt nudna, jednakże gdyby połączyć ją z pełną wiedza o człowieku? To zdecydowanie o wiele bardziej bawiło Tristana.
Użył więc swojej demonicznej mocy, wiedzy o człowieku aby wydobyć z tego chłopaka jak najwięcej tylko informacji tylko mógł.

Rzut kością na moc: wiedza o człowieku (bonus +30):






† just a demon with passion to human bodies and souls, don't let him in because he would destroy your heart
Powrót do góry Go down
Los
Konto Techniczne
avatar
PD : 26
Re: Zatoka ψ Sob Gru 01, 2018 12:56 pm
The member 'Tristan Townsend' has done the following action : Rzut kostkami


'Rzut k100' : 51
Powrót do góry Go down
avatar
PD : 10
Re: Zatoka ψ Pon Gru 03, 2018 10:48 pm
Chłopak wyraźnie rozeźlił się tym dotykiem. Alkohol wypaczał mu osąd, choć działanie marihuany sprawiało, że jego ruchy były powolne i leniwe. Naparł na Tristana, ale za chwilę wycofał się, jakby się rozmyślił, a potem znów naparł, kiedy demon się odezwał.
— Nas jest trójka — ostrzegł, nie mając zupełnie pojęcia o tym, kogo przecież przed sobą ma. Chłopak miał na imię Anthony i nie był szczególnie wierzący; wciąż w okresie buntu. Wykradał rodzicom pieniądze z portfela. Użyta przez Tristana moc pozwoliła mu zajrzeć w jego lęki i pragnienia. Demon mógł wyraźnie zobaczyć przed oczami, jak bardzo Anthony chciał imponować. Właśnie dlatego mimo strachu, stał przed nim i patrzył mu odważnie w oczy, choć tendencja sił przedstawiała się na jego niekorzyść. Chciał wyrobić sobie u kolegów opinię tego odważnego, bezpardonowego. Dołączył do ich paczki stosunkowo niedawno. Jednak to jego lęki były bardziej interesujące; masa niepewności, wyniesionej z domu. Jak spora część nastolatków, bał się ośmieszenia. Bał się izolacji i odsunięcia go z towarzystwa, w które udało mu się wbić. Ale co najciekawsze, bał się o swoją młodszą, chorą na białaczkę siostrę, której obraz słabo zamajaczył przed oczyma Tristana. Miał zostać dawcą; rozdarty pomiędzy tym, co powinien zrobić, a zwykłym, ludzkim lękiem o samego siebie.
— Ile razy mam powtarzać?! — Wyraźnie tracił cierpliwość; zbliżył się do Tristana, patrząc na niego spod byka, jakby podjął decyzję, że nie da się zagiąć. W dodatku Tristan mógł zauważyć, że kolejny z zapalonych wielbicieli biwaków nocą, zmierza w ich kierunku.

| 48h na odpis.
Powrót do góry Go down
avatar

WIEK : 25/1250
PRACA : Żeruje na sponsorach
PD : 47
SKĄD : Norwegia
Re: Zatoka ψ Sro Gru 05, 2018 3:53 pm
Nie było czasu się bawić w kolejne gierki. Poznał jednakże jego największe lęki i o mało co nie uśmiechnął się widząc pełne pole do popisu. Ponownie skupił swoją moc, teraz kiedy poznał jego pragnienia i lęki powinien o wiele łatwiej wpłynąć na chłopaka swoimi kolejnymi piekielnymi możliwościami. Sugestia była zdecydowanie przydatną i piękną mocą. Czy będzie miał problem, żeby zwrócić strach i gniew chłopaka przeciwko jego własnej grupie znajomych?
- Chcesz bić się ze mną? Nie lepiej swój gniew zwrócić się przeciwko tym, którzy z ciebie szydzą na każdym kroku? Przeciwko tym, którzy śmieją się z twojej chorej, biednej siostry? Zobacz na nich, zobacz na swoich znajomych, na tych ich uśmiechy, na to jak bardzo chcą nagrać jak dostajesz ode mnie wpierdol. Pamiętaj, boisz się o swoją siostrę podczas gdy oni tylko czekają aż zdechnie a ty się ostatecznie załamiesz. Zwróć się przeciwko im, a nie mnie - powiedział skupiając swoją moc. Przekonywał go do słuszności swoich słów, chciał aby ten zaczął bójkę z pozostałymi, chciał aby któreś z nich wpadło do ogniska i spaliło się doszczętnie ku uciesze bezwzględnego Tristana, który lubował się w zadaniu rozkosznego bólu śmiertelnikom.

Rzut kością na moc: sugestia (bonus +30):






† just a demon with passion to human bodies and souls, don't let him in because he would destroy your heart
Powrót do góry Go down
Los
Konto Techniczne
avatar
PD : 26
Re: Zatoka ψ Sro Gru 05, 2018 3:53 pm
The member 'Tristan Townsend' has done the following action : Rzut kostkami


'Rzut k100' : 97
Powrót do góry Go down
avatar
PD : 10
Re: Zatoka ψ Sro Gru 05, 2018 8:24 pm
Początkowo słowa Tristana tylko bardziej rozeźliły chłopaka. Im jednak dłużej demon mówił, tym bardziej oczy śmiertelnika rozszerzały się ze zdumienia.
— A co ty niby wiesz? — Niemal wypluł, niczego nie rozumiejąc, ale na jego twarzy wykwitła niepewność. Bo skąd obcy mężczyzna, spotkany przypadkiem na plaży mógł wiedzieć takie rzeczy? Nie mieściło mu się to w głowie. Zaczął myśleć, że to jakiś prank, którym jego kumple zamierzają podbić internet i ani trochę mu się to nie spodobało. Wraz z tym, co demon powiedział, przekonanie to jedynie wzrastało, ba! Urosło do rangi pewności. Przecież od dawna podejrzewał, że podśmiewują się z niego po kątach. Żaden z nich nie wiedział, jak to jest doświadczyć prawdziwej tragedii, jak to jest patrzeć, jak jego rodzona siostra umiera.
Tristan nie musiał długo czekać na reakcję. Zaatakowany sugestią chłopak odwrócił się na pięcie i ruszył w kierunku zmierzającego w ich stronę kolegi. Trzeci wyciągnął telefon i zaczął nagrywać całe zajście. Wciąż stał w pobliżu łuny ogniska.
— Te, co on ci zrobił? — Zapytał ten, któremu Anthony wyszedł naprzeciw. Nie doczekał się odpowiedzi; Anthony trzasnął go czołem w nos. Zaatakowany chłopak wrzasnął i zalał się krwią ze złamanego nosa. Anthony jednak nawet nie zwrócił na to uwagi. Zupełnie jakby prowadzony jakąś nieznaną siłą, zbliżał się do ostatniego z towarzyszy, tego, który wciąż stał przy ognisku, nagrywając to wszystko i rycząc ze śmiechu. Siła sugestii użyta przez Tristana nie mogła co prawda zmusić Anthony'ego do postąpienia wbrew jego przekonaniom (chyba, że spróbowałby raz jeszcze), ale w tej chwili był bardziej niż pewny, że koniecznie chce kolegów ukarać. Anthony wyrwał telefon z ręki chłopaka i wrzucił do ogniska, po czym go popchnął, choć nie w stronę płomienia. Zaczęła się bójka, do której lada moment dołączył ten ze złamanym nosem. Tristan mógł spróbować zainterweniować, bądź skorzystać z zamieszania i zostawić ich samych sobie, licząc, że wyeliminują się sami. Opcja numer dwa nie gwarantowała jednak, że stąd znikną. Cała trójka znajduje się teraz w bezpośrednim pobliżu ognia, a Tristan ma ich idealnie na widoku.

| 48h na odpis
Powrót do góry Go down
avatar

WIEK : 25/1250
PRACA : Żeruje na sponsorach
PD : 47
SKĄD : Norwegia
Re: Zatoka ψ Pią Gru 07, 2018 3:57 pm
Piękno rozsiewanego zła cieszyło spaczone serce demona, nawet kąciki jego ust lekko drgnęły, kiedy chłopak ruszył wdać się w bójkę. I chociaż nie satysfakcjonowało to w pełni demona, to jednak nadal liczyło się jako pewna forma grzechu. W końcu nastolatek oddał się pasji, gniewowi, które jedynie demon ukierunkował w odpowiedni sposób.
Nie zostawiał sytuacji samej sobie, musiał pokombinować coś więcej. I właśnie po chwili walki, którą de facto Tristan oglądał z zadowoleniem, nadarzyła się okazja, żeby wprowadzić nieco więcej chaosu. Demon zwykle unikał korzystania z mocy telekinezy, potrafiła ona mocno obciążyć zamieszkiwane ciało. Demon już kiedyś "umarł" po tym jak użył maksymalne możliwości. Tym razem miało to jednak być delikatne pchnięcie w nogi bijących się chłopaków. Mieli oni myśleć, że w bójce się potknęli. Chociaż czy faktycznie tak Tristanowi zależało o tym, co mieli myśleć? Mieli przecież zginąć, spalić się żywcem lub utopić się próbując ugasić pożar w oceanie. W obu przypadkach Tristan zamierzał zadbać o to, aby kolejny raz krew spaliła jego dłonie.
Skupił ponownie swoją moc wiedząc, że nie może za bardzo przesadzać z ich używaniem. Postanowił, zgodnie z zamysłem, wykonać pchnięcie niewidzialnej siły w stronę nóg bijących się. Dodatkowo liczył na to, że wpadną oni w płomienie i że ogień szybko się rozprzestrzeni na ich ubraniach.

Rzut na użycie mocy: telekineza (bonus +30)






† just a demon with passion to human bodies and souls, don't let him in because he would destroy your heart
Powrót do góry Go down
Los
Konto Techniczne
avatar
PD : 26
Re: Zatoka ψ Pią Gru 07, 2018 3:57 pm
The member 'Tristan Townsend' has done the following action : Rzut kostkami


'Rzut k100' : 18
Powrót do góry Go down
avatar
PD : 10
Re: Zatoka ψ Pią Gru 07, 2018 10:32 pm
| wynik rzutu: 48, za tabelą: manipulacja mniejszymi obiektami odbywa się dowolnie, większe (powyżej 150 kg) można raptem przesunąć, popchnąć.

Anthony i kolega, którego telefon wylądował w ognisku, zaczęli się szarpać. Trzeci z nich, ten ze złamanym nosem, chciał jakoś wspomóc zaatakowanego kolegę, ale odwagi miał znacznie mniej. Nos został złamany paskudnie, a gorąca jucha zalała mu twarz. Nie trzeba było długo czekać, a chwiejnym krokiem rzucił się do ucieczki w stronę lasu, mamrocząc coś o tym, że to pierdoli.
Na placu boju pozostało zatem dwóch walczących i Tristan, prowodyr całego zajścia. Telekineza poskutkowała, dając zamierzony efekt. Siła zwaliła z nóg obu walczących ze sobą chłopaków. Jeden upadł na drugiego, prosto w niezabezpieczone ognisko, a w znacznie gorszej sytuacji był w tej chwili Anthony, który był na dole. Upadek odebrał im dech, a szok szybko ustąpił fali bólu, gdy wrzące powietrze dostało się do dróg oddechowych. Adam, kolega Anthony'ego, zdążył wygrzebać się się z płomieni, choć tylko dlatego, że był na górze i nikt nie krępował mu ruchów. Anthony nie miał tyle szczęścia; zanim zdążył chociaż spróbować wstać, korzystając z tego, że szok go znieczulił, było za późno. Jego wrzaski rozniosły się wśród nocy, ginąc w szumie fal. Sztuczny materiał kurtki natychmiastowo zajął się ogniem, w ślad za nim włosy. Anthony próbował wyczołgać się z ogniska, ale na próżno. W końcu krzyk się urwał; gardło było tak poparzone, że nie był w stanie wydać z siebie żadnego dźwięku. Jego kolega być może i by mu pomógł, ale sam napotkał na problem w postaci kurtki, która zajęła się ogniem. Spanikował. Ach ten poliester!
Adam rzucił się na piasek i zaczął wściekle turlać, jak to widział w filmach, by ugasić płomień. Udało mu się; miał trochę poparzoną twarz, a kurtka w kilku miejscach stopiła się z ciałem, ale ogień zgasł. Od razu rzucił się, niesiony adrenaliną, by pomóc Anthony'emu, ale było już za późno. Gdy pozbierał się i podszedł do ognia, zaczął krzyczeć, z obrzydzenia i ze strachu. Skóra, tłuszcz i mięśnie kolegi skwierczały w ogniu, a zapach smażonego mięsa unosił się w powietrzu. Pachniało jak pyszna karkówka z grilla, którą przyrządzał latem jego ojciec. Pod wpływem ciepła, oczy trupa wypłynęły z oczodołów. Adam zaczął wrzeszczeć, ale wcale nie czyniło to Anthony'ego mniej martwym. Odruch wymiotny wstrząsnął jego ciałem. Zwrócił całą zawartość żołądka na piasek. Wtedy zwrócił uwagę na Tristana.
— Czemu mu nie pomogłeś?! — Ryknął zdezorientowany, chwiejąc się na nogach.

| termin na opis: poniedziałek (10 grudnia), godzina 21.
Powrót do góry Go down
avatar

WIEK : 25/1250
PRACA : Żeruje na sponsorach
PD : 47
SKĄD : Norwegia
Re: Zatoka ψ Sob Gru 08, 2018 2:59 pm
Cudowny zapach smażącego się mięsa dotarł do nozdrzy Tristana i od razu poczuł burczenie w brzuchu. Niestety to nie był czas na urządzenie sobie uczty, tym bardziej, że mięso musiało być zdecydowanie lepiej przygotowane, żeby za bardzo nie uszkodziło zamieszkiwanego ciała. Na razie wystarczyło mu podziwianie chaosu, którego początek zapoczątkował nie kto inny jak własnie Tristan.
Kiedy było już prawie po wszystkim, do jego uszu dotarł ryk jednego nastolatka, który śmiał przeżyć bliskie spotkanie z ogniem. Tristan skrzywił się niezadowolony. Przez jego umysł przemknęły miliony pomysłów na to, jak mógłby zachować anonimowość a jednocześnie zniszczyć tego chłopaka. Podszedł do Adama (zapewne kratka H10) i nachylił się tak, aby ten doskonale widział jego oczy. Jego oczy, które w jednej chwili zmieniły się w doskonale czarne, jakby kryła się w nich ciemność, wszystko to co składało się na kwintesencję przerażenia, samą esencję grzechu.
- Czemu? Bo jako demon wręcz uwielbiam ból i cierpienie takich robaków jak wy - odpowiedział a na jego twarzy pojawił się mroczny uśmiech, który chyba jasno mówił do czego zdolny jest Tristan jeżeli nastolatek nie zacznie jak najszybciej stąd spieprzać. Czemu postanowił ujawnić się temu chłopakowi? W końcu kto uwierzy jakiemuś pijanemu, poparzonemu młodemu mężczyźnie? Rodzice? Lekarze? Uznają go pewnie za szalonego, może z czasem zamkną w zakładzie psychiatrycznym a Tristan będzie mógł dopisać tą trójkę do listy swoich sukcesów.






† just a demon with passion to human bodies and souls, don't let him in because he would destroy your heart
Powrót do góry Go down
avatar
lof is sex
WIEK : 34 / bliżej setki
PRACA : Pomaga w wąchaniu kwiatków od spodu
PD : 19
SKĄD : Grejt Britan
Re: Zatoka ψ Nie Gru 09, 2018 11:41 pm
Wieczór nad zatoką to pokusa, której ulega spora ilość nastolatków. Niektórym nawet nie przeszkadzało zimno czy morski żywioł, który nie rozpieszczał plażowiczów. Ludzie zmiękczeni alkoholem (a może i narkotykami) ignorowali nieprzychylną pogodę. Filon akurat zazdrościł śmiertelnikom łatwej możliwości wstawienia się, ale to nie ze względu na zazdrość wampir znalazł się nad Zatoką. Wysłał go tu Cosimo z prośbą załatwienia jakiejś sprawy. Także Halcomb postąpił i gdy już przybył na miejsce to z niedaleka obserwował bójkę kilku mężczyzn przy ognisku. Co prawda widział tylko niewyraźne, szarpiące się kształty, ale to już wystarczyło na wywołanie niemrawego uśmiechu u bruneta.
Wstał z ziemi, zakładając plecak na ramię, zdejmując sobie buty i wszedł na piasek (pole I10). Szedł w stronę ostatnich ostałych się postaci, gdy poczuł zapach spalonego ciała, wymieszany z ziołem. Cóż, uznał tubylców za dobrych imprezowiczów i dosiadł do ogniska (pole H10), zakładając nogę na nogę. Udawał, że wcale się nie przygląda dwójce mężczyzn i czekał aż coś się wydarzy, może jeden zacznie akurat uciekać. Może i przypadkiem Filonowi trafi się krwawy kąsek. A tak jedynie wpatrywał się w resztki płonącego ciała. Gdyby szczególnie długo pozostawał niezauważonym, zamierzał sugestywnie zakaszleć.

Ekwipunek: (w plecaku) latarka czołowa, pianka do pływania, dwa kilogramowe hantle, dwa metry liny jutowej, pusty termos, lateksowe rękawiczki i zestaw papierków wskaźnikowych. (W kieszeni) scyzoryk.







tell me your deepest desire

Powrót do góry Go down
avatar
PD : 10
Re: Zatoka ψ Pon Gru 10, 2018 10:36 pm

Adam nie rozumiał. Wciąż wstrząsały nim torsje, a dźwięk skwierczenia dobiegający z ogniska przyprawiał o kolejne mdłości. Miał nadzieję, że to jakieś omamy spowodowane alkoholem i zielskiem, ale zapach spalonego mięsa podpowiadał, że to jednak nie są przywidzenia. Chłopak odrętwiał, gdy Tristan się zbliżył, przyrósł do piasku. Gdy dostrzegł jego czarne tęczówki i białka, przez chwilę nie zrobił niczego; jakby czas się zatrzymał. To nie miało prawa się wydarzyć. To było wbrew naturze. Wyczuwał, że z tym facetem jest coś nie tak. Wyczuwał, że powinien się bać. I bał się. Jeszcze chwila i niechybnie uczucie strachu przejęłoby nad nim kontrolę. Zamarłby i popuścił mocz, ścierając się z czymś, o czym nie miał pojęcia. Ale resztki instynktu samozachowawczego postanowiły mu pomóc. Odwrócił się do tyłu, a jego spojrzenie padło na Filona.
— Pomóż mi, to jakiś wariat — wrzasnął nieskładnie. Jego kurtka była spalona w kilku miejscach, a skóra na lewym policzku błyszczała niezdrowo i przybrała brzydki odcień purpury, choć może to kwestia złego oświetlenia. Adam się potknął, ale w tej chwili chciał po prostu znaleźć się jak najdalej od Tristana. Pełzł po piachu jak rzeczony robak, w stronę Filona, upatrując się w nim teraz jedynego ratunku.

| 48h na odpis
Powrót do góry Go down
avatar
lof is sex
WIEK : 34 / bliżej setki
PRACA : Pomaga w wąchaniu kwiatków od spodu
PD : 19
SKĄD : Grejt Britan
Re: Zatoka ψ Wto Gru 11, 2018 12:18 am
Człowiek wijący się jak dżdżownica to niecodzienny widok, a niewiele gorszy niż mięsko w ogniu. Może i wędzone mięso z człowieka to też odświętna potrawa, ale pełzający ludzik raduje nawet lodowate serce. Nic piękniejszego od zapachu skóry palonej żywcem i ludzi błagających o pomoc zdarzyć się jednego wieczoru nie mogło. Filon popatrzył na młodzieńca z teatralnym przerażeniem i wyciągnął ku niemu rękę, pomagając chłopakowi wstać. Sam wampir się podniósł, zasłaniając człowieka od wzroku owego "wariata" swoim ciałem. Złapał go czule za rękę, wyginając do siebie wewnętrzną stroną. Zilustrował również owego sprawcę wzrokiem i odezwał się z szelmowskim uśmieszkiem.
- Za to przystojny wariat - stwierdził lubieżnie. Podtrzymywał swoją kolacje, która praktycznie sama wpadła mu w ręce. Nieco jak obrany ze skórki banan, który upadł w piach, ale czy to było ważne? Filon wysunął kły, wbijając je w ledwo trzymającego się na nogach nastolatka. Przytrzymał usta Adama, by ten nie krzyczał za głośno. Zassał się w chłopaku, który opadł na ziemie i dłużej się już wampirowi nie opierał. Nawet się już nie przejmował mężczyzną z tyłu. Wampirzy głód został zaspokojony, więc w ostateczności małe wymazanie wspomnień nie powinno stanowić problemu. Dlatego postanowił zahipnotyzować młodziaka, by wymazać mu wspomnienia o sobie.
- Kurwa, będziesz tak stał czy pomożesz mi go wrzucić? - zapytał, wskazując sugestywnie ognisko dla mężczyzny z tyłu. Jeśli ma być to zabawa, niech chociaż we dwoje. Adam leżał oszołomiony na ziemi, trzymany przez Filona, a wampirowi brakowało już rąk. - Przystojniaku - dodał mrucząc, by nie wyjść na świnię


Rzut na użycie mocy: hipnoza (bonus +30)







tell me your deepest desire

Powrót do góry Go down
Los
Konto Techniczne
avatar
PD : 26
Re: Zatoka ψ Wto Gru 11, 2018 12:18 am
The member 'Filon Halcomb' has done the following action : Rzut kostkami


'Rzut k100' : 57
Powrót do góry Go down
avatar

WIEK : 25/1250
PRACA : Żeruje na sponsorach
PD : 47
SKĄD : Norwegia
Re: Zatoka ψ Wto Gru 11, 2018 10:37 am
Przerażenie ukryte w oczach chłopaka dodawało demonowi jedynie sił. Z satysfakcją wpatrywał się swoimi czarnymi oczami w niego starając się go stąd przegonić. Jednakże nie do końca mu się to udało, spojrzał na Filona, który zdecydowanie nie mógł należeć do tej paczki, wyglądał na dużo starszego od grupki nastolatków. Nie wiedział jednakże czego ma się po nim spodziewać. No cóż, najwyżej będzie musiał zająć się tą dwójką. I myślał, że tak faktycznie będzie do czasu, kiedy nie usłyszał słów Filona. Uniósł brew w geście zdziwienia jego słowami, które de facto mocno połechtały ego demona. Tristan miał akurat całkiem dobry gust jeśli chodzi o dobór swoich naczyń. Zawsze wybierał osoby atrakcyjne, takie które miały największe szanse na to, aby kusić śmiertelników i sprowadzać ich na drogę zła, zepsucia oraz chorych perwersji, które mogły zostać wyniesione już jedynie z otchłani piekła.
Wpatrywał się nadal czarnymi oczami, jak Filon wysuwa kły i pije krew z poparzonego nastolatka. Podszedł bliżej i chwycił kolację wampira za włosy odchylając nieco jego głowę tak, aby wyjątkowo przystojny nieznajomy miał jeszcze lepszy dostęp do aorty młodzieńca.
- Z miłą chęcią - odpowiedział uśmiechając się w ten swój kuszący sposób. Kciukiem jedynie zebrał kropelkę krwi, która została się w kąciku ust wampira, a następnie zlizał ją ze swojego palca. Następnie spojrzał na młodzieńca i korzystając z jego oszołomienia, bo zapewne był oszołomiony, wyjął z kieszeni swój ostry nożyk, który wyciągnął z pokrowca, a następnie delikatnie, wręcz z chirurgiczną precyzją przeciągnął ostrym ostrzem po gardle nastolatka. Cięcie było długie, na tyle aby rozciąć również miejsce, gdzie pozostał ślad po kłach wampira. Tristan doszedł do wniosku, że sam mógłby być ugryziony przez tego przystojniaka. Tym bardziej, że krew śmiertelnika opętanego przez demona była dla wampirów uzależniająca, a nie było nic lepszego niż kolejny wampir błagający go o kolejną kropelkę.
- Grzeczny wampir, może jak się bardziej postarasz to dostaniesz ode mnie nagrodę - mrugnął do niego, po czym odwrócił się od niego plecami i spojrzał w stronę akwenu. Westchnął. No cóż... robota czekała.
- Zgaś ognisko proszę przystojniaku, nie chcemy żeby dziś kręciło się tutaj za dużo ludzi - powiedział do niego zerkając jeszcze przez ramię na wampira.






† just a demon with passion to human bodies and souls, don't let him in because he would destroy your heart
Powrót do góry Go down
avatar
PD : 10
Re: Zatoka ψ Wto Gru 11, 2018 1:37 pm
Hipnoza pozwoliła Filonowi wymazać Adamowi wspomnienie o sobie, ale okazało się to zbędne wraz z poderżnięciem mu gardła. Wampir i demon, partnerzy w zbrodni, zostali zatem sam na sam z dwoma trupami. Pamiętajcie, że temperatura ogniska nie pozwala na doszczętne spalenie zwłok.
W oddali, na wodzie, poza zasięgiem przybrzeżnych skał, można dostrzec światła łodzi — to znany Tristanowi ze spotkania demonów Jenkins, udzielał im wsparcia od strony oceanu. Tristan może się z nim skontaktować telefonicznie. Filon został poinstruowany przez Cosimo odnośnie celu misji, którym było odnalezienie ciał zaginionych członków załogi statku. Jeśli Tristan wyciągnął telefon komórkowy, znalazł tam informację w postaci wiadomości tekstowej, że nastąpiła drobna zmiana planów i dołączy do niego wampir spod jurysdykcji Farnese. Townsend znał to nazwisko, wszak padło na zebraniu i mógł skojarzyć właściciela firmy logistycznej, która zajmowała się przewozem księgi.
Świadkowie zostali unieszkodliwieni, na plaży nie było jednak cicho. Wiatr dął z większą siłą, fale uderzały o brzeg i skały. Ciało w ogniu zaczynało się zwęglać, swąd spalenizny zrobił się nieznośny. Zegar tykał.

| MG zostawia was na około dwie kolejki (chyba, że wcześniej postanowicie skontaktować się z Jenkinsem). Możecie uprzątnąć ślady, zapoznać się ze sobą i zdecydować, w jaki sposób zamierzacie kontynuować poszukiwania.
Powrót do góry Go down
avatar
lof is sex
WIEK : 34 / bliżej setki
PRACA : Pomaga w wąchaniu kwiatków od spodu
PD : 19
SKĄD : Grejt Britan
Re: Zatoka ψ Sro Gru 12, 2018 12:49 am
To niekiedy żenujące, gdy klęczysz przed obcym mężczyzną, a później on wyciera twoją twarz z lepkiej substancji. Filon nie grzeszył ogładą z zasysaniem się w ludzi, więc zdziwił się tylko trochę, kiedy Tristan się nim tak zajął. Sam wstał z klęczek, ocierając nieco niezgrabnie swoje usta. Otrzepał swoje kolana z piachu i z pozostałą godnością wpatrywał się w ognisko. To też nieco krępujące, gdy tak prędko obnażasz się przed obcym, a później on okazuje się przyjaznym socjopatą. Chociaż Filon się tym nazbyt nie przeją, miał tu do wykonania misję! A małe degustacje to przyjemny dodatek. Oczywiście wdzięczność wampira wobec mężczyzny za pomoc póki co można określić słowem: "istniała". Wiele mogło się zmienić. Wiadomo, iż przed nimi cała noc, a do rana mogą popaś w jeszcze niejedną dewiację.
- A widzisz się w roli nagrody głównej czy pocieszenia - zapytał, szepcząc mu do uszka Tristana, opierając się o jego ramię - nie wiem jak bardzo mam się starać - skwitował, odsuwając się w stronę ogniska. Powoli przykucnął i zaczął przysypywać ognisko piachem. W sumie to nawet nie wiedział czemu to on został oddelegowany do dosłownie brudnej roboty, ale nie miał czasu na niesnaski. Zwłaszcza, że w oddali, od strony wody pojawiło się światło, co prawdopodobnie zaczęło ograniczać czas mężczyzn na pozbycie się zwłok. Halcomb przydeptał w końcu pozostałości ogniska, gdzie już tylko słabo tliły się pozostałości po drewnie oraz dwa zwęglone ciała. Pogoda dawała się we znaki i wampir zaczął mówić z podniesionym głosem. Wytrzepał ręce, co niewiele poprawiło ich stan higieny.
- Dobra, słodziutki - zwrócił się do Tristana- czymkolwiek jesteś mógłbyś mieć jakąś super moc i wyparować te ciała - kopnął w swoją kolację, pokazując mężczyźnie to, co ma na myśli. Zbliżył się do niego i subtelnie szturchnął biodrem - wiesz kto to może być? - kiwnął głową w stronę światła w morskiej oddali. Oczywiście też Filon nie zamierzał bezczynnie czekać na odpowiedź: zaczął szukać śladów po bójce wokół ogniska.
- Byłeś tutaj wcześniej, więc może zrobiłeś coś odkrywczego poza syfem? - starał się chamsko zażartować w formie nietaktownego flirtu.







tell me your deepest desire

Powrót do góry Go down
Sponsored content
Sponsored content
Powrót do góry Go down
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
Skocz do: