Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down
Carpe Diem
Konto Techniczne
Carpe Diem
Burger King Kv0xLQPj_o
PD : 306
Burger King ψ 22/10/2018, 11:29

Burger King
⇜ dostępna ⇝

Słynna już na całym globie restauracja serwująca dania typu fast food. Głównie hamburgery wszelkiego rodzaju, frytki i zimne napoje. Najbardziej znanym produktem jest burger Whopper, który jest już jednym z symboli popkultury. Lokal jest duży, zawsze panuje tu gwar. Można usiąść przy jednym z wielu stolików i uraczyć się posiłkiem, który choć wielu nazwałoby śmieciowym, z pewnością sytym.
⇜ code by bat'phanie ⇝
Powrót do góry Go down
Christian Astor
WIEK : 33
PRACA : Astor Industries
PD : 158
SKĄD : Astoria
Re: Burger King ψ 3/2/2019, 02:43
Rozdział V
Przysługa.


Tłukł się po ścianach. Obaj intensywnie myśleli nad rozwiązaniem problemów, które zaczęły w ostatnich dniach narastać. Pilnowali się wzajemnie. Każdego kroku i każdej myśli. Taki stan rzeczy jednak nie mógł się utrzymywać zbyt długo. Poddali się obaj. Aleksandros przekonywał, że potrzebują sojusznika w tej rozgrywce. Demon nie ufał starszemu z Astorów widząc w nim jedynie barierę powstrzymującą Christiana przed popadnięciem w cudowną otchłań z której nie było już powrotu. Im bardziej ludzki pozostawał, tym Aleks czuł się słabszy.
Nie tak powinno być. Gdyby tylko był sposób na opuszczenie powłoki młodego inwestora, zrobiłby to bez zbędnej złośliwości. Odszedłby w cieniu własnej porażki. Nie powinien był opętywać Astora jak tylko tylko zdał sobie sprawę z kim ma do czynienia. Łowcy zawsze wszystko komplikowali.
Christian nie był łowcą. Nie chciał, nie wierzył. Ojciec wpoił mu, że duchy, ghule i demony to bajki dla małych dzieci. Dla głupców. A on nie chciał być głupcem. Miał zostać kimś i wiele osiągnąć. Sprostać historii rodziny.
Centrum handlowe w godzinach popołudniowych było przepełnione. Nieustanna gonitwa za konsumpcją. Dobra materialne bez których człowiek nie potrafił się obejść. Żałował, że nie zaproponował restauracji albo własnego salonu. Dla niepogarszania sytuacji zgodził się na jej życzenie. Burger King. Oto więc był.
Znalezienie wolnego stolika graniczyło z cudem, ale w końcu się udało. Zdjął płaszcz i czekał. Wyciągnął telefon. Niewiele przed czasem. E-maile z pracy. SMS od Thomasa, który czytał po raz tysięczny. Musiał się do tego spotkania przygotować. Lepiej niż poprzednio. Gwar i rozmowy bezsensu. Podniósł spojrzenie na sąsiedni stolik. Amerykańska Godzilla wpychała do ust ogromnego burgera, a sos spływał po jej podbródkach. Gdzie indziej para nastolatków hejtowała żonę Justina Bibera, obwiniając ją za przerwę w karierze idola. Wzrok Christiana spoczął na staruszce, która podchodziła do każdego stolika prosząc o jedzenie. Sięgnął po portfel. Sto dolców. Nie pójdziesz za to do Nieba.






All I have to offer you
-  is everything in me.
Powrót do góry Go down
Persefone Argent
WIEK : 29
PRACA : detektyw
PD : 333
Re: Burger King ψ 3/2/2019, 13:44
#4.

Mt 14,1-12. Jeśli karnet miał wywołać w niej jakiekolwiek emocje lub przywołać wspomnienia, to plan Aleksandra spalił na panewce. Wiedziała co oznaczają literki i cyferki oraz co takiego skrywały. Rzekomą tajemnicę i obietnicę odzyskania dawno utraconej części siebie. O kilkaset lat za późno. Powrót z Quinault przebiegł gładko. Pożegnała wampira w Long Beach, gdzie wraz ze swoim małym jeńcem przesiadła się do własnego auta. Zazwyczaj po każdej takiej misji jechała od razu do Miltona, ale tym razem skierowała się  do mieszkania. Nie do końca przemyślała wzięcie pod swoje skrzydła ludzkiej miniaturki jaką był Gus. Miał swoje momenty, które ją intrygowały ale gdy tylko zaczął płakać, a pielucha stawała się ciężka i śmierdząca pożałowała, że nie rzuciła go na żer Santiago albo w jakiś rów po drodze. Zanim zacisnęła długie palce na krótkiej szyjce malca,  z pomocą przyszła sąsiadka. Wścibska i prosząca się o podzielenie losu Gustava. Persefone wpadła wtedy na inny pomysł. Wygodny i bezpieczny dla dalszej przykrywki. Od tamtej pory Gus miał opiekunkę, która na czas pracy Argent zajmowała się dzieckiem. Drobna sugestia jedynie ośmieliła i tak już chętną kobietę do pomocy. Persefone nie potrafiła zrozumieć co takiego ludzie widzą w dzieciach i w bezinteresownym pomaganiu.
Burger King był jednym z "ulubionych" miejsc demona. Jedzenie stało się paliwem do utrzymania ciała w dobrej kondycji. Odnalazła wzrokiem Astora bez zbędnego rozglądania się po sali. Pośród rzeszy zwyczajnych ludzi wtapiających zębiska w burgery, wyglądał jak jajko Fabergé pośród podrabianej porcelany. Poprawiła Gusa na ręku i ruszyła w stronę stolika. Nie ominął jej pokaz hojności Aleksandra.
- Interesujące. Fałszywe czy zakażone jakąś chorobą i biedaczka wywoła epidemię dżumy? - zapytała uszczypliwie, sadowiąc dzieciaka po środku. Sama usiadła twarzą do mężczyzny.
- Zawsze wybierasz podobne naczynia.







Burger King Tumblr_pqrfui8FaA1y8dyq2o6_250 Burger King Tumblr_pqrfui8FaA1y8dyq2o8_250 Burger King Tumblr_pqrfui8FaA1y8dyq2o9_250
Każdy ma takie piekło na jakie zasługuje.
- Persefone
Powrót do góry Go down
Christian Astor
WIEK : 33
PRACA : Astor Industries
PD : 158
SKĄD : Astoria
Re: Burger King ψ 5/2/2019, 18:27
Podniósł wzrok na Persefone, która wyrosła tuż przy stoliku. W pierwszej chwili nie zareagował ponieważ całą uwagę skupił na towarzyszącym jej dziecku. Jego obecność wydawała się tak surrealistyczna, że zwątpił w to co widział, a przecież Argent wyglądała zupełnie tak jak na spotkaniu u Miltona. Zanim Christian wydał z siebie pełne oburzenia dźwięki, Aleksandros przejął pałeczkę w rozmowie ze swoją dobrą znajomą. Uprzedzał Astora o stawce o jaką razem grają i jak sprytnie należy podejść  do osoby Persefone. Nie znał żadnego innego demona, który tak bardzo przestrzegał zasad i pozostawał wierny istotom wyższego rzędu jak Milton. Podczas gdy on popełniał błąd za błędem narażając się na odesłanie do Piekła, ona pięła się w górę dzięki skuteczności. Przysiągłby, że gdyby Caim zadecydował o jego żywocie to wysłałby właśnie Persefone. Nie miałaby litości, ani sentymentów. Nieprzekupna i lojalna. Igrał z ogniem więc liczył na współpracę Astora.
— Nie posądzałbym cię o instynkt macierzyński. Co tu robi ten dzieciak?  — wolał nie wdawać się w przepychanki słowne. Miała jednak rację. Zawsze lokował się w naczyniach, które miały cechy wspólne z poostałymi. Podejrzewać można było, że dąży do odzwierciedlenia swojego dawnego ludzkiego ja.
— Oddaj go lepiej matce zanim postawią całe centrum handlowe na nogi. Wolałbym nie być kojarzony z porywaniem bachorów — pochylił się w stronę Persefony przyciszając głos. Znał jej okrucieństwo. Aleksandros nie podzielał sympatii Christiana do dzieci więc kierował się jedynie pragmatyzmem.
— Nie możesz go zabić, to tylko dziecko — zamknij się. Odkaszlnął, patrząc na malucha. — Napoiłaś je czymś, że jest tak spokojne?






All I have to offer you
-  is everything in me.
Powrót do góry Go down
Persefone Argent
WIEK : 29
PRACA : detektyw
PD : 333
Re: Burger King ψ 7/2/2019, 20:51
Przechyliła głowę do ramienia patrząc na ciało, które zajmował Aleksandros. Przystojne męskie lico z bystrym spojrzeniem, które zwiodło ją tysiąc lat temu na pokuszenie. Wspomnienia z tamtego okresu prawie nie istniały, pojawiając się z rzadka jako sen lub trudno uchwytne skojarzenie. Aleksandros mógł mówić jej kim była, ale nic nie czuła. Żadnej więzi z dawną osobowością. Była pustką, która przyjmowała formy i role niczym aktorka po wkroczeniu na scenę. Teraz była Persefoną, detektyw mającą chronić ludzi w imię ich niesprawiedliwego prawa. Sprawiedliwością dla demona było prawo Hammurabiego. Oko za oko, ząb za ząb, a nie jakieś stawianie przed sądem i doprowadzanie do więzienia. Spojrzała na Gustava, który zabębnił rączkami o blat stolika próbując sięgnąć po telefon Astora. Wiedziała tylko, że mała larwa potrzebuje snu, jedzenia i wypróżniania.
- To moja nagroda. Wzięłam sobie w ramach pocieszenia po tym jak wampiry dostały Księgę. Niestety wybiły tej larwie całą rodzinę, więc... - wzruszyła ramionami robiąc minę bezradnej, której nauczyła się z jednego z sitcomów z lat 90'. W żadnym wypadku nie było jej szkoda dzieciarni i Alishy.
- Nie mogę zabić bo to tylko dziecko? - zapytała nie dowierzając i zarazem podejrzliwie. Aleksandros dziwnie się zachowywał. - Lepiej powiedz po co to spotkanie. Chcesz burgera? - głośno odsunęła krzesło i poszła do kas, wpychając się w kolejkę.
- A co to? - Gustav nieoczekiwanie się odezwał wlepiając spojrzenie w Astora.
Argent powróciła z dwoma tacami z czego jedną rzuciła pogardliwie Christianowi. Dzieciakowi podsunęła frytki. Odwinęła papier z burgera i wbiła w niego zęby.
- No, czekam.







Burger King Tumblr_pqrfui8FaA1y8dyq2o6_250 Burger King Tumblr_pqrfui8FaA1y8dyq2o8_250 Burger King Tumblr_pqrfui8FaA1y8dyq2o9_250
Każdy ma takie piekło na jakie zasługuje.
- Persefone
Powrót do góry Go down
Christian Astor
WIEK : 33
PRACA : Astor Industries
PD : 158
SKĄD : Astoria
Re: Burger King ψ 9/2/2019, 02:04
Tylko demon mógł wziąć dziecko jako nagrodę. W Christianie wręcz się zagotowało. Był przewrażliwiony na krzywdę małych bezbronnych dzieciaków pamiętając dobrze samemu jakie to uczucie, gdy nie można nic zrobić podczas gdy kat ma się dobrze. Otworzył usta, a Aleksandros je zamknął. Uwierz, nie chcesz demona za wroga. Obserwował tył Persefone, wysokiej i szczupłej jak tyczka. W ciele zwyczajnej dziewczyny wyglądała niepozornie i Astor zastanawiał się co tak naprawdę odgrywa rolę w sile demona, że jego pasażer obchodził się z Argent jak z jajkiem.
— Telefon. Ale popatrz co dla ciebie mam — uśmiechnął się do dziecka, wyciągając z kieszeni pęk kluczy. Odpiął breloczek z samochodzikiem i podał w chciwe rączki. Żenujesz mnie, Chris więc przestań się szczerzyć do tego bachora, bo ukręcę mu łeb twoimi własnymi rękoma.
— Doceniam, ale nie — odparł patrząc na fast foody. — Skoro nalegasz. Wiem, że nie przepadasz za łowcami, a kilkoro z nich zawitało lub dopiero zawita do Astorii ale chciałbym, żebyś nie nastawała na ich życie. Jak słyszałaś na spotkaniu to mnie Caim polecił ich inwigilację. Dlatego twoja ingerencja może zaszkodzić moim staraniom, a ja nie lubię wchodzenia mi w drogę.
Doskonale wiedział o okrutnej obsesji Salome. Jeśli się nakręciła na danego śmiertelnika to nic nie było w stanie jej powstrzymać. Ostatnie czego chciał Aleksandros i Christian to dodatkowy kłopot w postaci nienasyconego demona.
Jedną rodzinę już wybiła, dlatego niepewność Aleksa potęgował lęk Astora o brata.






All I have to offer you
-  is everything in me.
Powrót do góry Go down
Persefone Argent
WIEK : 29
PRACA : detektyw
PD : 333
Re: Burger King ψ 12/2/2019, 02:34
Przeżuwała burgera zbyt ostentacyjnie żeby nie uszło to uwadze Aleksandrosa. Przyciągnęła do siebie jego tacę nie zamierzając marnować jedzenia. Apetyt wzrastał z każdym użyciem energii, a tej sporo straciła podczas wyprawy w Long Beach i w Quinault. Persefone za wszelką cenę musiała utrzymać obecną powłokę. Małymi kroczkami zbliżała się do Raymonda więc zaczynanie wszystkiego od nowa zwiastowało bardzo ludzkie uczucie: wkurwienie. Poruszanie tematu łowców z ukrytą groźbą nie należało do zbyt mądrego posunięcia. Odłożyła burgera na tackę, a serwetką otarła usta. Utkwiła w Astorze ciężkie spojrzenie. Nie lubiła rozkazów od kogoś, kto nie był z hierarchii równej Miltonowi lub wyższej.
- Za późno - uśmiechnęła się i nie było w tym nic miłego - Z jednym z nich pracuję w policji i póki mi się nie znudzi nic się nie stanie. Dlatego lepiej to   t y   n i e   w c h o d ź mi w drogę Aleksandrze.
Pochyliła się opierając łokcie o stolik. Gustav miał swój własny świat i samochodzik.
- Rób swoje, a ja swoje. Powiesz im, chcąc wkupić się w ich łaski to osobiście wyrwę twojemu naczyniu serce i wyślę je drugiemu Astorowi w prezencie. - ujęła w palce frytkę i machnęła nią w stronę Aleksa. Nie żartowała, bo nie potrafiła. Względem Raya i tego co dla niego planowała była bardzo terytorialna i zazdrosna. Tak to można było wytłumaczyć w ogromnym uproszczeniu.
- Coś jeszcze ważnego masz mi do powiedzenia, że nie mogłeś tego zrobić przez telefon? - zapytała zniecierpliwiona. Spodziewała się innego tematu rozmowy. Łowcy stanowili łakomy kąsek i jeśli Aleksander zamierzał osiągnąć swój cel jej kosztem to gorzko się rozczaruje.
- Myślałam, że będziesz pytał o piekielne wrota.







Burger King Tumblr_pqrfui8FaA1y8dyq2o6_250 Burger King Tumblr_pqrfui8FaA1y8dyq2o8_250 Burger King Tumblr_pqrfui8FaA1y8dyq2o9_250
Każdy ma takie piekło na jakie zasługuje.
- Persefone
Powrót do góry Go down
Christian Astor
WIEK : 33
PRACA : Astor Industries
PD : 158
SKĄD : Astoria
Re: Burger King ψ 12/2/2019, 11:25
Nawet o tym nie myśl. To zaczynało być już męczące dla obu stron. Aleksandros miał niewiele czasu żeby wyplenić irytującą naiwność Astora. Jakiego dowodu potrzebował, aby raz, a porządnie zamknął mordę i pozwolił lepszemu od siebie decydować o ich losie na najbliższy miesiąc, może rok albo lata. Dla demona uwłaczająca była pozycja jaką musiał sobie w tej chwili torować. Użeranie się z człowiekiem w jednym ciele, nie mając pewności czy ten nie odwali jakiegoś numeru za który wylądują w  Piekle. Christian podzielał to uczucie na swój własny, ludzki sposób.
— Jak zwykle obrazowo potrafisz sprawić, że mężczyzna zmieni dla ciebie zdanie — odpowiedział z przekornym uśmieszkiem. Wierzył, że mogłaby to zrobić. Nie dałby jej jednak zwycięstwa. Ono zawsze leżało wyłącznie w jego naturze.
— Dobrze więc. Po prostu nie zabijaj go zbyt szybko — dodał, mając serdeczną ochotę wyrwać Persefonie frytki z palców i wepchnąć do gardła. — Wolę spotkania twarzą w twarz, Sally. Ty chyba też, bo przez telefon nie można ukatrupić rozmówcy. Czyż nie? — Aleksander pozwolił sobie na uszczypliwość, którą czerpał pełnymi garściami z odczuć Christiana.
— A co z tymi piekielnymi wrotami? Patrząc na to co nas otacza to bez wątpienia odniesiemy zwycięstwo i świat zaleje się czarcimi pomiotami, ale wiesz co... — pochylił się w stronę Argent chcąc zdradzić jej bardzo osobisty sekret — Wtedy nie będzie już tego słodkiego dzieciaczka, przepysznych burgerów ani pracy w której możesz dręczyć swojego łowcę. Pardon, w ogóle ich już nie będzie — teatralnie przytknął dłoń do ust jakby słowa przez zupełny przypadek wymknęły się z ust.
— Nie jest to żadna nowość. Taka mądra ty na pewno wysunęła już wcześniej odpowiednie wnioski. Świat będzie nasz, czyż nie?






All I have to offer you
-  is everything in me.
Powrót do góry Go down
Persefone Argent
WIEK : 29
PRACA : detektyw
PD : 333
Re: Burger King ψ 12/2/2019, 21:48
Mrugała przez dłuższą chwilę patrząc na Astora. Uśmiech pojawił się na jej twarzy, a dłonie pochwyciły kolejnego burgera.
- Jeśli myślisz, że mnie do czegoś namówisz to nic tego. Raz cię już posłuchałam. - powiedziała przed jedzeniem. Motywacje Aleksandra pozostawały dla niej jeszcze wielką niewiadomą. Nie miała pojęcia o tym, że jest uwięziony w ciele Astora i musi z nim koegzystować. Wiedząc, zapytałaby z czystej ciekawości jak to jest nie posiadać władzy nad ludzką miernotą i być od niej zależną. Zwróciła uwagę na Gustava tylko dlatego, że samochodzik z kluczy Christiana wylądował we frytkach. Złapała go w palce i zgniotła, oddając dziecku nie nadającą się już do niczego blaszkę. Smutek jasnowłosej larwy przyprawił ją o kolejny uśmiech, który przeniosła na Aleksandra.
- Może nasz, a może nie. - siorbnęła napój przez słomkę - Każdy kiedyś umrze. Nawet mój łowca. Nie zamierzam z tego powodu zawracać rzeki. Przebywając na ziemi nauczyłam się wykorzystywać czas do maksimum. Bierz przykład, bo z tego co pamiętam to wiele razy nie opuściłeś Piekła. Zostało mało czasu, Aleksandrze. - pochwyciła męską dłoń o mało nie wylewając coca coli.
- Czy i tym razem zamierzasz wszystko zaprzepaścić z powodu własnej głupoty? Niżej już chyba nie można cię zdegradować - zacisnęła palce podkreślając słowa sugestią. Prawdopodobnie bezsensownie skoro miała przed sobą demona, ale nie wiedziała o skrywanej tajemnicy pod postacią świadomości Astora. Mimo kierowania słów do Aleksandra, przemawiała do nich obojga. Żaden demon nie chciał powracać do Piekła, gdzie tak naprawdę nie istniały żadne rozrywki poza bólem i cierpieniem. Stąd też Persefone się dziwiła, że Aleksander nie robi nic, czym mógłby odpracować dawne niepowodzenia. Gustav zaczął płakać. Najpierw cichutko, chwilę później cała trójka przy stoliku wzbudzała publiczne zainteresowanie.

k100 na sugestię ("podkopanie cudzych przekonań")







Burger King Tumblr_pqrfui8FaA1y8dyq2o6_250 Burger King Tumblr_pqrfui8FaA1y8dyq2o8_250 Burger King Tumblr_pqrfui8FaA1y8dyq2o9_250
Każdy ma takie piekło na jakie zasługuje.
- Persefone
Powrót do góry Go down
Los
Konto Techniczne
Los
PD : 143
Re: Burger King ψ 12/2/2019, 21:48
The member 'Persefone Argent' has done the following action : Rzut kostkami


'Rzut k100' : 26
Powrót do góry Go down
Christian Astor
WIEK : 33
PRACA : Astor Industries
PD : 158
SKĄD : Astoria
Re: Burger King ψ 13/2/2019, 11:31
Aleksander zacisnął zęby. Ogarniała go irytacja niepodważalnie wielka i przyćmiewająca zdrowy osąd. Najchętniej starłby z ust Salome uśmieszek do samego mięsa. Głupia, nadęta krowa. Tląca się złość nadchodziła falami. Mistyczne połączenie z Astorem nadal uważał za spore upośledzenie podług innych demonów. Zależność od człowieka była cierniem w oku demona, ujmą na dumie, które pozostawała wieczna pomimo wieków upodlenia w najgorszych czeluściach Piekła. Zacisnął dłonie w pięści wpatrując się w Persefone z odrazą. W tym nieszczęsnym chaosie ginął Gus wraz ze zniszczonym samochodzikiem.
Rosnąca agresja zaniepokoiła Christiana. Nie mogli okazać swojej obecności w miejscu publicznym, a niechybnie nadchodzący wybuch zwiastował małą apokalipsę. Szarpnął ręką wylewając napój i zrzucając jedną z tac na podłogę. Zbiegło się to w czasie z  płaczem dziecka, którego Aleksander miał już serdecznie dość. Zanim jednak uniósł rękę, aby uderzyć, Astor przekierował dłoń na stół. Ból rozszedł się aż do przedramienia.
— Rób jak uważasz. Najwidoczniej zawsze musisz być pod mężczyzną, spełniając jego zachcianki. Widzisz jakąś różnicę, bo ja nie — wysyczał dla własnej próżności i chęci dogadania, co Astora przyprawiło nie lada o palpitacje serca. Dzieciak płakał, ludzie się gapili, a oni wyglądali na kogoś kto zaraz rzuci się sobie do gardeł.
— Ze mną zrobiłabyś chociaż coś sensownego — dodał. Cały czas mówili cicho. Co ty robisz?






All I have to offer you
-  is everything in me.
Powrót do góry Go down
Persefone Argent
WIEK : 29
PRACA : detektyw
PD : 333
Re: Burger King ψ 14/2/2019, 02:19
Persefone nie była skora do wybuchów złości. Niewielu też mogło sobie pozwolić na jawne obrażanie, tak jak to robił w tej chwili Aleksander. Pozostawała na miejscu niewzruszona pokazem arogancji i skrywanej urazy. Nadal nie rozumiała czego tak właściwie od niej oczekiwał i jaki cel miało to spotkanie. Patrzyła na niego, zauważając żarzący się gniew w jasnych oczach i zaciśnięte dłonie. Wiedziała, że swoimi słowami trafiła w czuły punkt. Jak po tylu latach Aleksander mógł nadal się na to nie uodpornić? Ona sama zobojętniała. Raymond i praca w policji była "miłą" odskocznią od rosnącej pustki. Żal było rozlanego napoju i jedzenia, które się rozsypało po całej podłodze. Mieli gapiów, co podsunęło Argent pomysł na kolejną szpilę do wbicia mężczyźnie. Nie uszedł jej uwadze dziwny gest z ręką. Aleksander dziwnie się zachowywał.
- Ależ właśnie robię. Do zobaczenia w Piekle.- powiedziała z zadowoleniem. Marzenia Franceski w końcu na coś się przydały, zdolności również. Wstała gwałtownie, aż przewróciło się krzesło. Złapała Gustava w sposób przyprawiający matki o stan lękowy i wzięła do ręki niedopity napój.
- Trzymaj się od nas z daleka! - chlusnęła zawartością prosto w twarz Astora i szybkimi krokami odeszła od stolika. Przybrała zbolałą minę nieszczęśliwej kobiety. Wcześniej widziany ochroniarz zmierzał w ich kierunku chcąc rozeznać się w zamieszaniu. Dotknęła go i poskarżyła na Christiana pokazując go ostentacyjnie palcem. Z trudem powstrzymywała się przed triumfalnym uśmieszkiem widząc jakie kłopoty sprowadziła na Aleksandra. Kablówka okazała się jednak dobrym zakupem.

k100 na sugestię

Z tematu.







Burger King Tumblr_pqrfui8FaA1y8dyq2o6_250 Burger King Tumblr_pqrfui8FaA1y8dyq2o8_250 Burger King Tumblr_pqrfui8FaA1y8dyq2o9_250
Każdy ma takie piekło na jakie zasługuje.
- Persefone
Powrót do góry Go down
Los
Konto Techniczne
Los
PD : 143
Re: Burger King ψ 14/2/2019, 02:19
The member 'Persefone Argent' has done the following action : Rzut kostkami


'Rzut k100' : 48
Powrót do góry Go down
Christian Astor
WIEK : 33
PRACA : Astor Industries
PD : 158
SKĄD : Astoria
Re: Burger King ψ 14/2/2019, 10:54
Zaraz pożałował swojej gwałtowności. Właściwie to zniweczył w jednej chwili cały swój misterny plan tylko dlatego, że dał się sprowokować. O czym ona mówiła? Christian zaczynał się domyślać ale wolał usłyszeć to z ust demona. Gdzieś z tyłu głowy rozbrzmiewał alarm przybierający na sile.
Nie uważał, aby można było im ufać lecz w tej jednej chwili Persefone i Aleksander wydali się mu bardzo autentyczni. Zdarzenia potoczyły się szybko. Sprytnie wykorzystała tworzące się zamieszanie sprawiając, że to on stał się w tej chwili najbardziej niepożądaną osobą w centrum handlowym. Najpierw patrzył na Persefone bezrozumnie, aż zaskoczył. Gratuluję. Aleksander wycofał się, aby nie pogorszyć sytuacji. Na głowie Astora zostało więc tłumaczenie ochronie zaistniałej sytuacji i unikania spojrzeń ludzi, którzy zdążyli sobie wyrobić opinię na podstawie jednego incydentu. Zażenowany opuścił zbiorowisko kryjąc się w aucie, wyżywając się na kierownicy. Takiego upokorzenia jeszcze nigdy w życiu nie doznał. Opuścił parking, decydując się na przejażdżkę i późniejszy powrót do domu. Lepiej żeby Thomas pospieszył się ze spotkaniem.

|| zt.






All I have to offer you
-  is everything in me.
Powrót do góry Go down
Sponsored content
Sponsored content
Powrót do góry Go down
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry Strona 1 z 1
Skocz do: