Napisz nowy tematTen temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down
Tristan Townsend [DEMON]
avatar

WIEK : 25/1250
PRACA : Żeruje na sponsorach
PD : 38
SKĄD : Norwegia
Tristan Townsend [DEMON] ψ Sob Lis 03, 2018 9:18 pm

Tristan Townsend

ft. Matthew Noszka


❝ DANE POSTACI ❞


Urodziny: 14/02/768

Wiek: 25 || 1250

Pochodzenie: Tereny dzisiejszego Larvik w Norwegii

Stan cywilny: Kawaler

Status: Średniozamożny

Wyznanie: Wiara w to co wie

Zawód: Brak

Rasa: Demon


Zalety: Doskonały kusiciel; trudno odkryć jego kłamstwa; wyćwiczona moc sugestii; atrakcyjny fizycznie.

Wady: Nie liczą się dla niego uczucia innych; zaślepiony wyjątkowo wysokim libido; wyprany z moralności; nawet zasady demonów się dla niego nie liczą.

Uzależnienia: Seks, alkohol, narkotyki, gry hazardowe


❝ STATYSTYKI ❞


Siła: 9

Wytrzymałość: 10

Spostrzegawczość:  21

Zwinność: 10



❝ HISTORIA POSTACI ❞

To jest świat, w którym pozory mogą jedynie mylić. Nic nie jest prawdziwe, bo nie istnieją żadne zasady. Człowiek wymyślił reguły i regulaminy? Pożal się Boże robaki pełzające na ziemi są niczym wobec tych, którzy odważyli się sięgnąć po prawdziwą moc po swej śmierci.
Tristan Townsend, chociaż nie takie jest jego prawdziwe imię oraz nazwisko, sądził, że nie ma zasad ważniejszych ponad te, które wyznawał jeszcze za swojego ludzkiego życia. Religia była dla niego ogromnie ważna, do tego stopnia, iż postanowił zachować czystość dopóki nie spotka osoby mogącej zagrzać w jego sercu specjalne miejsce. Wychował się w niezwykle religijnej rodzinie, która nie tolerowała odstępstw od jakichkolwiek norm. Tristan dorastał, najpierw jako nastolatek, później jako młody mężczyzna aż w końcu jako prawdziwy mąż, wojownik. Spotkał kobietę, ożenił się z nią a następnie został przez nią zabity w wyniku zemsty za krzywdę, którą Tristan zrobił jej ojcu.
Tristan wszakże był nikim innym, jak wojownikiem. Wojownicy walczyli na wojnach i zabijali. Niestety Townsend przyczynił się do zabójstwa swojego niedoszłego teścia. Ten ciężar grzechu naznaczył na jego duszy znak Kaina, krwiste znamię bratobójstwa. Śmierć z kolei przypieczętowała jego los i wysłała duszę ku diabłom, które już wyciągały swe szpony.
Największą zmorą Tristana była czystość. Umarł jako prawiczek, jako ktoś kto nie zaznał w swym życiu przyjemności. Demony postanowiły dać mu to, czego tak usilnie unikał. Był... gwałcony, torturowany przez dziesiątki, setki, nie... tysiące lat. Czas w piekle leciał nieco wolniej niż w świecie. W końcu Tristan odkrył, że to czego unikał tyle czasu nie jest tak naprawdę niczym złym. Chociaż czy faktycznie mógł to oceniać w kwestiach moralnych? Nie było sekundy, kiedy jakiś demon nie zajmowałby się jego udręczoną duszą sprowadzając ją ku mrocznym zakątkom. Seks stał się dla niego czymś niezwykłym, kiedy począł pragnąć kolejnej wizyty demonów, te odmawiały mu. Żar piekieł palił jego duszę w nieustannym pragnieniu, którego nie sposób porównać do wpatrywania się w szklankę wody na rozległej, gorącej pustyni. Niemożność zaspokojenia najdzikszych potrzeb doskwierała mu z każdą chwilą coraz bardziej. W końcu... stało się. Kiedy oszalał z pragnienia, dostał w swe szpony duszę pewnego młodzieńca. Został mu on rzucony na pożarcie. Tristan... zrobił to. Spragniony rozkoszy dorwał go w piekle i dał sobie ulgę, której zapragnął. Z każdym błaganiem młodzieńca, Tristan jedynie stawał się silniejszy, mocniejszy, pozbawiony uczuć. Liczyło się tylko to, żeby zaspokoić wciąż rosnące pożądanie. Każde błaganie, każde ignorowanie tego błagania niszczyło go a serce stawało się całkiem czarne. Kiedy to się stało... został demonem.
Na początku zajmował się duszyczkami w piekle, chociaż i to stawało się dla niego coraz to bardziej nudne. Kiedy został wypuszczony na wolność, praktycznie od razu znalazł istotę, która była godna opętania. Był to pewien przystojny młodzieniec z potencjałem na to, żeby doskonale sprawdzić się jako naczynie Tristana. Demon kusił go kilka nocy, a kiedy ten uległ, wziął go w swoje posiadanie. Nadal kusił jego gasnącą świadomość wizjami rozkoszy, które był w stanie mu dać.
Na początku żerował w Nowym Jorku, gdzie sprowadzał różnych ludzi na drogę zła, orgii, narkotyków, seksu. Poprzez wywoływanie pożądania, uczył te małe robaki, że zakazy Boga są nieważne. Liczyło się tylko spełnianie swoich pasji, oddawanie się rozkoszy za wszelką cenę. Ktoś cię ograniczał? Odpowiedź była prosta - zabić. Zabijał sam lub zachęcał swoich kochanków i kochanki, żeby zdjęły swoje okowy poprzez proste, szybkie dźgnięcie nożem lub równie skuteczne użycie pistoletu. Wiele dusz poszło do piekła za jego sprawą, niestety jego działania nie uszły tak szybko uwadze Łowców. Kiedy miało dojść do ostatecznego starcia, opuścił swoje naczynie w poszukiwaniu kolejnego.
W swoim demonicznym życiu miał kilka ciał. Jednakże to, w którym jest teraz, zdecydowanie służy mu najdłużej ze wszystkich.
Tristan, bo takie imię miało jego naczynie, był chłopakiem przystojnym, popularnym, mającym duże powodzenie u płci pięknej. Stanowił ogromne wyzwanie dla demona, który musiał najpierw zniszczyć jego umysł, aby opanować to piękne ciało.
Własnie dlatego postanowił najpierw kusić jego rodziców, którzy tylko udawali wspaniałą, cudowną parę. Matka chłopaka zawsze broniła go przed agresywnym ojcem. Na szczęście demon odkrył, że stanowi ona siłę swojego syna. Kusił ją w snach wizjami szczęścia poza morzem, jako samotna kobieta. Wzmacniał w niej poczucie, że pozostawienie za sobą dawnego życia da jej szczęście. Warunkiem było jednak uciec od męża, jak i syna, który wymagał jej opieki, który swoją potrzebą ochrony, zabierał jej siły. Kobieta złamana psychicznie, kuszona przez demoniczne podszepty... uciekła. Kwestią czasu było, kiedy ojciec chłopaka zniszczył go psychicznie. Im słabszy był umysł Tristana tym demon coraz skuteczniej szeptał mu w myśli najstraszliwsze zbrodnie, które mógłby zrobić ojcu. Skusił chłopaka do zabicia swojego ojca.
Podobno samotność jest najgorszym, co może spotkać człowieka. Tak samo stało się z Tristanem w chwili wbicia kuchennego noża w ciepłe, soczyste serce jego ojca. Poczuł się samotny, porzucony przez matkę, która była jego dobrocią w życiu, pozbawiony także ojca własnymi rękoma. Wtedy przybył do niego, niczym rycerz na białym koniu i obiecał, że cały ból może odejść w dal, pod warunkiem, że ten będzie należał już tylko do demona. I w ten sposób demon połączył się z Tristanem opętując jego ciało, tłamsząc zniszczony przez siebie umysł. Teraz nie ma już dawnego Tristana, jego ciało służy wyższemu celowi. Obietnica braku bólu spełniła się. Tristan nie czuł bólu, mógł za to podziwiać dzieło inkuba, jego wszystkie orgie, najgorsze zbrodnie i kuszenie. Mógł patrzeć, jak świątynia jego ciała jest niszczona przez demoniczne wpływy.
Nauczył się szybko zasad panujących na tym świecie i teraz wie, jak ma postępować, aby nie rzucać się w oczy Łowcom ale realizować nadal swój plan sprowadzania duszyczek na złą drogę.
Pozbawiony ludzkich uczuć, demon namiętności, pasji, spełnienia - inkub, dotarł do miasta Astoria, które przyciągnęło go swoim potencjałem. Dostrzegł w nim siedlisko zepsucia, doskonałe do spełniania swoich najmroczniejszych, największych perwersji. To miasto ma dopiero usłyszeć o orgiach organizowanych przez Tristana.

❝ INFORMACJE DLA MISTRZA GRY ❞




Memento Mori






† just a demon with passion to human bodies and souls, don't let him in because he would destroy your heart
Powrót do góry Go down
avatar
PD : 1
Re: Tristan Townsend [DEMON] ψ Sob Lis 03, 2018 10:59 pm
Memento Mori
de mortuis nihil nisi bene

Akcept!

Twoja karta została zaakceptowana!
Twojej postaci zostaje przydzielony

poziom II

Zapoznaj się z mechaniką.
Wraz z kolorem uzyskujesz dostęp do organizera. Pamiętaj o założeniu informatora oraz korespondencji.

W razie niejasności, prosimy o niezwłoczny kontakt na pw.

[MG] Black Shuck



(c) DΛNDELION
Powrót do góry Go down
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry Strona 1 z 1
Napisz nowy tematTen temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedziSkocz do: