Napisz nowy tematTen temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down
Desiree Wallace
avatar
WIEK : 20 lat.
PRACA : czasem śpiewa w pubach i może Ci coś namalować za kilka groszy, ale głównie utrzymuje się ze spadku po babci.
PD : 16
Desiree Wallace ψ Pon Lis 05, 2018 7:38 pm

Desiree Carol Wallace

ft. elle fanning.


❝ DANE POSTACI ❞


Urodziny: 14/04/1998 r.

Wiek: 20 lat.

Pochodzenie: amerykańskie.

Stan cywilny: panna.

Status: bogata.

Wyznanie: chrześcijańskie.

Zawód: nie ma stałej pracy, dorabiała jako śpiewaczka i malarka, a na co dzień żyje z dużego spadku po babci.  

Rasa: człowiek.


Zalety: bardzo wrażliwa na piękno, krzywdę innych (empatyczna); bywa kreatywną istotą; jest pomocna; wyrozumiała (bardzo łatwo wybacza innym).

Wady: nie potrafi kłamać; jest niesamowicie naiwna i wierzy, iż w każdym jest jakieś dobro; bardzo łatwo wyprowadzić ją z równowagi oraz wywołać płacz; niezbyt pewna siebie.

Uzależnienia: brak.


❝ STATYSTYKI ❞


Siła: 8.

Wytrzymałość: 8.

Spostrzegawczość:  11.

Zwinność: 8.



❝ HISTORIA POSTACI ❞

Lekko wyboista droga nadawała tej wyprawie pewien osobliwy charakter. W samochodzie było trochę duszno, lecz pannie Wallace w ogóle to nie przeszkadzało. Uśmiechnęła się i spojrzała na plecy ojca. Była szczęśliwa, iż razem z babcią, we trójkę, jadą odpocząć od miejskiego życia. Sama Desiree potrzebowała spokoju, by móc w końcu zastanowić się nad istotą swojego życia. Zamierzała poświęcić ten czas na modlitwę oraz poszukiwanie samej siebie. Nabrała powietrza do ust i zamknęła oczy, powoli wypuszczając tlen ze swojego organizmu.

jest tam ścieżka znajoma — i jest drzewo za bramą.
czy pamiętasz, jak się idzie? trzeba minąć cały świat!

Wszystko zaczęło się dwadzieścia lat temu w niewielkim miasteczku, gdzieś na południu Stanów Zjednoczonych, którego nazwę w głowie naszej bohaterki przykryła gęsta mgła czasu. Arthur Wallace, ojciec Ree, rzadko wspominał o tamtym miejscu. Z jego opowieści, a zwłaszcza z tonu głosu mężczyzny, wynikało, iż był to trudny okres w życiu pana Wallace’a. Żal wypływający z ust i szczery uśmiech podczas wspominania tamtych dni świadczył o tym, że data narodzin Desiree była najtragiczniejszym i najszczęśliwszym dniem w jego życiu. Co się wtedy stało? Brak dostępu do szpitala zmusił panią Wallace, Chloe, do porodu w nieciekawych warunkach, co spowodowało nieszczęśliwy zgon kobiety. Bardzo wierzący Arthur nie poddał się silnemu uczuciu beznadziejności po śmierci ukochanej, lecz wziął ciężar ojcostwa na swe barki i starał się, by Ree miała zapewnione najbardziej dogodne życie, jakie tylko mógł jej stworzyć samotny ojciec. Arthur często mówił, że sam Bóg pomógł mu w rozpoczęciu egzystencji na nowo, zwłaszcza, iż na świat przyszła osoba, która bardzo go potrzebowała.
Dużą rolę w wychowaniu dziecka miała babcia dziewczynki, Carol, po której Desiree dostała drugie imię. Była to bogobojna kobieta, aczkolwiek posiadająca swoje zdanie na każdy temat i bardzo inteligentna. Matka Arthura często brała na siebie cały ciężar, jakim było zajmowanie się dzieckiem, w czasie gdy pan Wallace musiał iść do pracy. Mężczyzna był jedyną osobą, która przynosiła do domu pieniądze, ponieważ po śmierci Chloe, Carol zrezygnowała ze swojej posady nauczycielki na rzecz małej Ree.
Po wielkiej tragedii życie powoli się układało, a wszystkie problemy, którym musiał codziennie stawiać czoło Arthur, znikały, gdy słyszał śmiech swojej małej córeczki. Niestety nigdy nie znalazł kolejnej partnerki, bo czuł, iż żadne kobiece dłonie nie są w stanie wytkać na jego sercu tak cudownego uczucia, jak to, które tworzyła Chloe.
Desiree została wychowana w bardzo konserwatywnej rodzinie, gdzie najważniejsza była wiara. Warto wspomnieć, iż w całym swoim życiu nie kwestionowała wyznania, które jej narzucono. Kościół i wspólnota były dużą częścią nastoletniej egzystencji Dess. Pomagała sprzątać po mszach, przygotowywać dekoracje oraz należała do chóru kościelnego. Starała się unikać zagrożeń duchowych, co nie było trudne, bo przecież otaczała się ludźmi z podobnymi poglądami.
W szkole średniej trochę przyjaciół, pod wpływem otoczenia, się zmieniło, a na nią zaczęto patrzeć jak na karykaturę Matki Teresy. Można powiedzieć, że w jakimś stopniu była też dręczona, aczkolwiek łagodna natura dziewczyny nie szukała zemsty. Często modliła się za dusze agresywnych dzieci i z czasem wszelkie zaczepki ustały. Wallace stwierdziła, iż Bóg wysłuchał jej próśb, lecz prawda była taka, że dręczyciele albo znudzili się Dess, albo zrozumieli jak toksyczne było ich zachowanie.
Blondynka nie przeżyła wielkiej miłości w szkole średniej, ale widziała wiele nieodpowiednich spojrzeń rzucanych przez kolegów. W ostatnich latach nauki zdarzały się też nieprzyjemne sytuacje, które podchodziły pod stalking, ale nic groźnego się nie stało. Taki był los cnotliwej dziewczyny zaklętej w niebrzydkim ciele. Niestety aura spokoju często zostawała odbierana jako uległość, a to bardzo komplikowało niejednoznaczne sytuacje na imprezach, na które jednak przez większość czasu nie uczęszczała.
Przez te kilka lat nauki w głowie dziewczyny tliło się wiele pytań. Z roku na rok stawały się coraz silniejsze. Kim jestem? Kim chcę być? Dlaczego przeżyłam, a moja mama nie?- to tylko parę z nich. Zadawała je Bogu, lecz nigdy nie uzyskała odpowiedzi, a nigdy nie zebrała się na odwagę, by porozmawiać o tym z rodziną. Szukając samej siebie, zaczęła rozwijać swoją artystyczną stronę. Rysowanie i śpiewanie wychodziło jej niesamowicie dobrze i zastanawiała się czy może powinna wspiąć się po gałęziach przyszłości, umożliwiających zarobek z tych dwóch pasji.
Gdy skończyła szkołę, nie poszła na uniwersytet. Chciała zrobić sobie przerwę i zastanowić się nad tym, co tak naprawdę powinna robić w przyszłości. Pragnęła pomagać ludziom, toteż nie marnowała tego czasu i udzielała się w hospicjum. Przez jakiś czas pracowała w kawiarence, śpiewała w pubach i robiła obrazy na zamówienie (głównie znajomym księdza lub ojca).

Nie umarła, lecz umarło jej odbicie w jezior wodzie.

Ciemność przerwał huk i nim dziewczę zdążyło otworzyć oczy, to poczuło ból. Wyrywający się z ust, ledwo słyszalny krzyk manifestował cierpienie blondynki. Patrzyła na zakrwawioną skórę i nie była pewna w czyjej krwi została skąpana. Pot, łzy i posoka kleiły się do jej włosów, a obsesyjnie wciskany przycisk, który umożliwiłby jej odpięcie pasów oraz wydostanie się z zabójczej pułapki, jaką był samochód, zacięły się.
Modlitwa. Desiree wydawało się, iż tylko ona pozostała.
Z tamtego dnia sama Wallace niewiele pamięta. Policja zjawiła się dość szybko, a pogotowie jeszcze wcześniej. Słyszała poszczególne słowa, lecz cały świat był dla niej nieważny.
Dekapitacja. Dziewczyna cudem przeżyła! Sprawca uciekł z miejsca zbrodni.
Desiree po wypadku nie wiedziała, co ze sobą zrobić, do momentu… Aż dowiedziała się, iż odziedziczyła fortunę po babci. Nie miała pojęcia skąd kobieta mogła posiadać tyle pieniędzy, ale nigdy już nie była w stanie się tego dowiedzieć. Oprócz gotówki, dostała mały domek w mieście, którego nazwę usłyszała od prawnika pierwszy raz i… Postanowiła tam wyruszyć.


❝ INFORMACJE DLA MISTRZA GRY ❞




Memento Mori
Powrót do góry Go down
[MG] Misery
Mistrz Gry
avatar
PD : 3
Re: Desiree Wallace ψ Czw Lis 08, 2018 6:54 pm
Memento Mori
de mortuis nihil nisi bene

Akcept!

Twoja karta została zaakceptowana!
Twojej postaci zostaje przydzielony bonus +5 do spostrzegawczości

Zapoznaj się z mechaniką.
Wraz z kolorem uzyskujesz dostęp do organizera. Pamiętaj o założeniu informatora oraz korespondencji.

W razie niejasności, prosimy o niezwłoczny kontakt na pw.

[MG] Misery



(c) DΛNDELION
Powrót do góry Go down
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry Strona 1 z 1
Napisz nowy tematTen temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedziSkocz do: