Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down
Tierra Del Mar
Idź do strony : Previous  1, 2
[MG] Suspiria
Mistrz Gry
avatar

PD : 27
Tierra Del Mar ψ Pon Gru 03, 2018 3:37 am
First topic message reminder :


Tierra Del Mar
⇜  ograniczona ⇝

Niewielkie miasteczko nad oceanem. Liczba mieszkańców sięga około setki. Znajduje się tutaj ośrodek wypoczynkowy, motel, szkoła podstawowa, kościół oraz posterunek policji z kostnicą.

Data: 3 listopad
Pora: Popołudnie (16-17:00), pada deszcz
Komisariat jest otwarty przez całą dobę, kostnica do 15:00.
Motel otwarty przez całą dobę.

48h na odpis

⇜ code by bat'phanie ⇝
Powrót do góry Go down
AutorWiadomość
[MG] Suspiria
Mistrz Gry
avatar

PD : 27
Re: Tierra Del Mar ψ Sob Sty 12, 2019 1:35 am
Atak serca #1 zadanie
Tierra Del Mar, Oregon


— Ben to starszy bezdomny złodziejaszek. Chodził po domach, tartaku... Sypiał gdzie się dało. Często się kręcił po głównej drodze — odpowiedział Thomasowi szeryf. Mógłby tylko ubolewać, że nie pojął jego ironicznej wypowiedzi dotyczącej samobójstw.
— Stuart to syn pastora, obecnie przebywa na emeryturze. Niespokojna dusza, jak mawiają. Dorabiał w tartaku nieopodal jeziora gdzie go znaleziono.
Machnął przyzwalająco ręką Durhamowi, gdy ten chciał porobić zdjęcia mapy. Nie miał nic przeciwko. Doradził mężczyznom motel mówiąc jak mu przykro, że sam nie może ich ugościć. Przekazał kontakt do patologa oraz poradził chińszczyznę na dowóz z Pacific City. Uścisnął dłoń Raymondowi, a następnie Thomasowi.

Po wyjściu z komisariatu zauważacie kobietę opartą o czarne auto. Przygląda się wam. Dzieli was ulica po której sunie kilka pojedynczych pojazdów. Kierowca TIR-u zatrąbił, na kilka sekund przerywając kontakt wzrokowy z kobietą. To wystarczyło, aby zniknęła wraz z Impalą. Deszcz przestał padać, ale wiatr pozostawał bezwzględnym terrorystą.

k6 do wyboru

parzyste - niespodzianka
nieparzyste - brak

Zostawiam Was do momentu w którym nie zdecydujecie się na wizytę w kostnicy lub innego miejsca wymagającego ingerencji.







Suspiria

Powrót do góry Go down
avatar
WIEK : 38 lat
PRACA : mechanik samochodowy
PD : 43
SKĄD : Jewell
Re: Tierra Del Mar ψ Pon Sty 14, 2019 10:35 am
Zapisał sobie uwagi szeryfa dotyczące pozostałych dwóch ofiar uznając, że być może nabiorą więcej znaczenia w przyszłości. Na chwilę obecną informacje zrodziły tylko więcej pytań, zamiast cokolwiek rozwiązać, ale nie było to przecież nic nowego. Nie pierwszy raz trzeba się było wziąć za sprawę, która początkowo wydawała się beznadziejna. Największą nadzieję pokładał chyba w wizycie w kostnicy, ale to musieli zostawić na potem. Poczekał, aż Durham zrobi zdjęcia i podziękował gliniarzowi za pomoc w zaaklimatyzowaniu się w Tierrze. Uścisnął rękę mężczyzny, po czym kiedy Raymond był już gotowy do wyjścia, stanęli przed komisariatem. Deszcz zacinał wściekle, aż Thomas postawił wyżej kołnierz kurtki. Szybko rzucił mu się w oczy czarny samochód. Rzadko widywało się takie teraz na drogach, stąd też nie dziwnym było, że pojazd to pierwsze, na co zwrócił uwagę. Dopiero po chwili poczuł na sobie wzrok brunetki, jednak zanim zdążył zareagować, przez przejazd tira zniknęła im z oczu.
- Widziałeś ją? - Zapytał Durhama, szarpiąc głową w stronę, gdzie przed momentem stała kobieta. Dziwne. Chociaż tutaj wszystko odbiegało od normy. Spojrzał w kierunku, gdzie musiała odjechać, zastanawiając się, czy dostrzeże jeszcze tył samochodu. W końcu jednak pokręcił głową.
- Rozmawiałem z dziadkiem jednej z ofiar. Jego sąsiadka wspominała coś o tym, że w domu gdzie znaleziono te dwie siostry skarżono się na jakieś skoki temperatur, ale wiesz, jak to jest z plotkami - powiedział Durhamowi. Przypomniał sobie też o projekcie historycznym, który znalazł w pokoju Amandy. - Też jedziesz do tego motelu, czy zatrzymałeś się gdzieś w pobliżu? - Zapytał.







Maybe the only difference between you and a demon is
your hell is right here
Powrót do góry Go down
Los
Konto Techniczne
avatar
PD : 57
Re: Tierra Del Mar ψ Pon Sty 14, 2019 10:35 am
The member 'Thomas Astor' has done the following action : Rzut kostkami


'k6' : 2
Powrót do góry Go down
avatar
WIEK : 42
PRACA : detektyw policyjny
PD : 21
Re: Tierra Del Mar ψ Sro Sty 16, 2019 12:34 am
Ray dopisał w swoim kajeciku: tartak jako jedno z miejsc, które najwidoczniej będą musieli odwiedzić i sprawdzić. Niezależnie od tego czy w trakcie godzin pracy, czy po nich. Możliwe, że przy tym drugim wariancie mogliby pogrzebać więcej. Gorzej jedynie z tym, że ciekawski monitoring zapewne jeszcze lepiej działał w tak małej miejscowości.

Gdy wyszli z biura szeryfa, Raymond zdążył schować kajet do kieszeni, a teczkę niedbale zwinąć w rulon. W pierwszej chwili pomyślał, że jeszcze pada, ale gdy okazało się, że co najwyżej będą mieli przeziębione pęcherze, to jednak zrezygnował z wciskania papierów w kurtkę. Rozejrzał się po ulicy, choć nie z taką uwagą jaką powinien. Wyczuł na sobie wzrok kobiety, którą widział przez ułamek sekundy. Klakson ciężarówki zwrócił na siebie uwagę. Jedyne co był w stanie zapamiętać, gdy już wrócił wzrokiem do miejsca, w jakim stała kobieta, to to, że samochód był ze starszych, właścicielka była ciemnowłosa. I był przekonany, że na pewno jeszcze ją spotkają.
Była, zniknęła. Wróci — odparł stuprocentowo pewny swojej racji. Mimowolnie jednak zastanawiał się czy byłaby szansa sprawdzić ulicę. Spojrzał po latarniach czy samej fasadzie biura. Nie chciało mu się jednak cofnąć i zapytać o monitoring. To zostawi na później.
I tak nie wiem czy nie będzie trzeba sprawdzić każdego miejsca zamieszkania — przyznał, choć nie był tym uszczęśliwiony. Nie mieli na to czasu. — Czy wspominali o jakimś miejscu, gdzie ofiary mogły chodzić? Nie chce mi się wierzyć, że w tak niewielkim mieście nie było jakiegoś punktu, gdzie ci i tamci by przesiadywali. Pomijając tartak, który jest do sprawdzenia — skierował się na parking, w stronę swojego samochodu, który również nie należał do najnowszych, ale za to do jednych z ulubionych Durhama.
Do motelu. Trzeba będzie rozłożyć i przeczytać. Może jakiś bar po drodze jest, aby podsłuchać mieszkańców. A ty? Motel? — zagadnął, bawiąc się kluczami.






†You may think you're not blind, but can you see in the dark?
Powrót do góry Go down
avatar
WIEK : 38 lat
PRACA : mechanik samochodowy
PD : 43
SKĄD : Jewell
Re: Tierra Del Mar ψ Sro Sty 16, 2019 2:51 pm
Thomasa również nie opuściło przeświadczenie o tym, że kimkolwiek kobieta była, pewnie wróci. Jednego był pewien - przy poruszaniu się tak charakterystycznym samochodem, raczej nie powinna umknąć jego uwadze. Włożył ręce głębiej do kieszeni, starając się uniknąć dalszej utraty ciepła.
- Dobrze by było. Kupa roboty - skinął Durhamowi, a choć sam nie pałał jakimś niezwykłym entuzjazmem wiedział, że jeśli trzeba, to trzeba. Nie było nawet mowy o ryzykowaniu kolejnych żyć, a wcale nie taka nieprawdopodobna wydawała się możliwość, że wkrótce zginie kolejna osoba. - Nic. Straszny rozstrzał wiekowy, ciężko się spodziewać, że nastolatki chadzały w te same miejsca co dorośli albo starsi - potarł oczy dłońmi. Tak naprawdę chyba zupełnie niepotrzebnie pokładał największe nadzieje w wizycie w kostnicy. Jeśli tam nie odkryją czegoś przełomowego, wtedy trzeba będzie pomyśleć o odwiedzeniu miejsc, gdzie nie tylko znaleziono ciała, ale i wszystkich domów ofiar.
Powoli ruszył za Raymondem, rozglądając się na boki co najmniej tak, jakby spodziewał się dostrzec coś istotnego na poboczu albo na parkingu. Zapewne nie omieszkał rzucić okiem na samochód Durhama. Ot, zboczenie zawodowe. Tym bardziej jeśli okaz był starszy i pochodził z czasów, kiedy to jeszcze samochody były samochodami, a nie wypełnionymi elektroniką cackami, których nie produkowano z myślą, by dało się je naprawiać, a zwyczajnie wymieniać na kolejne.
- Motel, motel - potwierdził. - Kojarzysz jakąś podobną sprawę? - Zapytał po chwili, sięgając do kieszeni po kluczyki do swojego samochodu. Wysłużony Charger czekał wiernie, moknąc na parkingu. - Znalazłem u jednej z ofiar jakiś projekt z historii, niby nic istotnego, ale przewijały się tam nazwiska ofiar. Może warto przejrzeć, a dowiemy się czegokolwiek o historii Tierry - rzucił. Nie sądził co prawda, by szkolny projekt był szczególnie odkrywczy, ale lepsze to niż nic. - To co? Kierunek motel? Jak po drodze trafi się jakiś bar to zjeżdżamy? - Zapytał. W zależności od odpowiedzi Durhama, nie zwlekając już za bardzo, wsiadł do Dodge'a i ruszył.







Maybe the only difference between you and a demon is
your hell is right here
Powrót do góry Go down
avatar
WIEK : 42
PRACA : detektyw policyjny
PD : 21
Re: Tierra Del Mar ψ Czw Sty 17, 2019 1:25 am
Nie byłbym tego taki pewien — powiedział Ray. Ileż to razy dało się zobaczyć gówniary wytaczające się z klubów, gdzie obowiązywała pełnoletniość? Przekonanie, rozpuszczenie u gnojków też szybko zapadało w pamięć. — Jeśli chodzi o tartak to młodzi mogli sobie dorabiać — dodał.
Samochód Durhama nie był pojazdem, nad którym należało się szczycić i wzdychać. Ot, dwuśladowy, czterodrzwiowy. Żadnych udziwnień, ułatwień i neonowych świateł. Proste auto z lat osiemdziesiątych. Zadbane na tyle, że jeździło się nim dobrze. Chwalił sobie, sentyment nie pozwalał na rozstanie. Chyba że w godzinach pracy, bo nie miał zamiaru potem myśleć nad tym, aby bawić się w papiery z ubezpieczycielem. Możliwe nawet, że jeśli przychodziło do przeglądów, napraw i innych wymian - to detektyw kontaktował się z Astorem.
Jeśli sprawa byłaby powiązana z wielokątem miłosnym kończącym się dla którejś ze stron śmiercią, to coś by się znalazło — powiedział. — Tak to nie przypominam sobie. Masz ten projekt ze sobą? — nie, żeby nie ufał Thomasowi. Był po prostu zaciekawiony i przyzwyczajony do przeglądania dowodów i innych podpowiedzi. Już nie tylko przez te łowieckie przygotowania, ale i samą pracę; ot, jego zboczenie zawodowe.
Kiwnął do Astora.
Pojadę za tobą.

Obu mężczyznom pozostało zajęcie miejsc za kierownicami ich samochodów. Zgodnie ze swoimi słowami, Raymond zaczekał aż Thomas ruszy z miejsca parkingowego, by mógł wyjechać za Astorem. Jako że miasteczko nie należało do dużych to na upartego mogliby pewnie przejść się paręset metrów. Wygoda i starość robiły jednak swoje.
W każdym razie po kolejnych minutach obaj mogli zająć wolne miejsca parkingowe przed jednopoziomowym motelem. Kilka par drzwi w jednakowym kolorze, firany i zasłony pełniły lichą ozdobę okien o zdrapanej gdzieniegdzie farbie.
Jeszcze lepiej. Dwa w jednym — podsumował, gdy wysiadł z samochodu. Kiwnął w lewą stronę, gdzie był na tym samym terenie drugi budynek. Szyld świadczył o barze. Łatwo było dojść do wniosku, że można się i napić, i najeść, i pewnie obejrzeć jakiś mecz lub posłuchać plotek. Nie było nic lepszego od jednego źródła prawie wszystkich informacji.
Pozostało im zameldowanie się. A wnioskując po motelu to z pewnością znalazłyby się dwuosobowe pokoje - z pojedynczymi i podwójnymi łóżkami.
Ray wziął ze sobą niewielką torbę skórzaną, którą przewiesił przez ramię. Wetknął w boczną kieszeń teczkę. Bynajmniej nie miał w bagażu od groma ubrań. Coś na przebranie by się znalazło. Z kolei zdecydowanie więcej było łowieckich pierdół; począwszy od soli w słoiczku, przez wodę święconą i broń, skończywszy na sztylecie i latających kartkach.
Zaoferował się z meldunkiem i opłatą za nocleg, podchodząc do recepcjonisty za ladą. Oglądał jakąś południowoamerykańską telenowelę. Kłótnia kochanków.






†You may think you're not blind, but can you see in the dark?
Powrót do góry Go down
avatar
WIEK : 38 lat
PRACA : mechanik samochodowy
PD : 43
SKĄD : Jewell
Re: Tierra Del Mar ψ Czw Sty 17, 2019 1:32 pm
Durham miał trochę racji z tym, że dzieciaki miały tendencję kręcić się nie tam, gdzie powinny. Z drugiej strony, Tierra raczej nie wyglądała mu na miejsce, w którym znajdowałby się lokal, gdzie można się wkradać. Przy kilku setkach mieszkańców na krzyż zakradanie się dokądkolwiek wydawało się pozbawione sensu. Ale nie można było wykluczyć i takiej możliwości, więc wstrzymał się z osądami. Trzeba będzie sprawdzić. Na pierwszy rzut oka jednak, rozstrzał wiekowy, przepaść pod względem statusu społecznego i prowadzonego trybu życia wydawała się to wykluczać. Pozornie.
- Mam, pokażę ci na miejscu - skinął Raymondowi głową. Sam chciał przejrzeć ten projekt, nawet jeśli nie pokładał w tym zbyt dużej nadziei. Później już bez gadania wsiedli i odjechali w stronę motelu. Podróż nie była zbyt długa, więc nie minęło kilka minut, a już wysiadali pod motelem, który zdecydowanie pamiętał lepsze czasy. A może to po prostu szaruga późnego popołudnia czyniła go mało zachęcającym.
Przywykł do poniewierania się po motelach, niejednokrotnie bardziej obskurnych niż ten, przed którym zatrzymał samochód i wysiadł. Dostrzegł kawałek dalej i bar. Pozostawało mieć nadzieję, że mimo ewentualnych, nielicznie odwiedzających o tej porze roku motel gości, jedzenie będzie się nadawało do czegokolwiek poza koszem na śmieci.
Zgarnął z samochodu niedużą torbę sportową. Większą część arsenału mimo wszystko trzymał w bagażniku, a te najbardziej podstawowe gadżety jak wodę święconą czy sól - w kieszeniach, byle mieć do nich dostęp w każdej chwili. Niespiesznie ruszył z Durhamem, rozglądając się po podjeździe. Hol recepcyjny nie wyróżniał się szczególnie niczym od innych moteli. Astor zawiesił wzrok na telewizorze. Drobna brunetka o krągłych udach trzasnęła właśnie otwartą dłonią jakiegoś nieszczęśnika. Latynosi.
Dwuosobowy pokój motelowy z dwoma osobnymi łóżkami okazał się całkiem schludny, chociaż Thomasowi było to właściwie wszystko jedno. Rzucił torbę na jedno z łóżek i wyjął rzeczony projekt, po czym rozłożył na kocu wraz z pozostałymi notatkami. Zdjął kurtkę i zarzucił na oparcie jednego z krzeseł, żeby wyschła.
- Dobrze byłoby ogarnąć historię Tierry. Sprawdzić, czy w przeszłości miały tu miejsce jakieś dziwne zdarzenia - zasugerował. Zamierzał przejrzeć projekt Amandy, a także sprawdzić w Internecie (jeśli mógł połączyć się z wifi), czy z miasteczkiem wiążą się jakieś legendy i inne niewyjaśnione historie. Zaczął od projektu, przeglądając go wnikliwie, a jeśli tylko się na coś natknął, od razu wspomniał o tym Raymondowi i pokazał odpowiednią stronę.








Maybe the only difference between you and a demon is
your hell is right here
Powrót do góry Go down
[MG] Suspiria
Mistrz Gry
avatar

PD : 27
Re: Tierra Del Mar ψ Pią Sty 18, 2019 1:44 am
Wifi szwankowało ale dało się połączyć. Strony jednak długo się ładowały. W notatniku Amandy Thomas znalazł nawiązania do historii regionu, plemion Indian oraz zmian jakie zachodziły w tym okręgu na przestrzeni wielu lat. Uwagę zwrócił jednak artykuł gazety z 1998 roku, mówiący o zabójstwie w Tierra Del Mar.







Suspiria

Powrót do góry Go down
avatar
WIEK : 38 lat
PRACA : mechanik samochodowy
PD : 43
SKĄD : Jewell
Re: Tierra Del Mar ψ Yesterday at 10:12 am
W oczekiwaniu, aż strony raczą załadować się na fatalnym, motelowym wifi, przyjrzał się skrawkom gazet w projekcie Amandy. Nie musiał szukać długo. Natrafił na nieco sfatygowane fragmenty artykułu z 1998 roku, a przeczytawszy o Russo mógł się tylko domyślać, z czym faktycznie przyjdzie im mieć do czynienia. A przynajmniej tak wydawało się na pierwszy rzut oka.
- Czyli jednak dobrze będzie odwiedzić tartak - mruknął, podsuwając Durhamowi projekt. Sam w tym czasie spróbował raz jeszcze wskrzesić wolno ładujące się strony i znaleźć coś więcej na temat tamtego wydarzenia. Czy Stuart został skazany? Czy pozycja ojca ochroniła mu dupę? Jakkolwiek mało to sprawiedliwe, właśnie z tego powodu Thomas przypuszczał, że mu się upiekło. Może jednak ktoś inny odpowiedział za to co się stało? Czy możliwe, że to ówcześni członkowie gangu odbierali teraz karę za swoje przewinienie? Nie tłumaczyło to jednak śmierci trójki nastolatków. Mimowolnie pomyślał o Betty i Boo; oni mogli coś pamiętać na ten temat. Pomyślał, że może niegłupim pomysłem byłoby zadzwonić jutro do mężczyzny. Był to w końcu jakiś trop. Zdawał sobie jednak sprawę, że nawet jeżeli pójdą teraz do baru, pytanie o to, co stało się przed dwudziestoma latami może nie spotkać się z pozytywnym odzewem. Ludzie w małych społecznościach zwykle unikali wracania do takich spraw, znał to przecież z autopsji. Jewell też miało swoje tajemnice, o których niechętnie rozmawiało się z węszącymi obcymi.







Maybe the only difference between you and a demon is
your hell is right here
Powrót do góry Go down
avatar
WIEK : 42
PRACA : detektyw policyjny
PD : 21
Re: Tierra Del Mar ψ Yesterday at 11:40 pm
Wszedłszy do pokoju, Durham odłożył na bok klucz, torbę rzucił na jedno z łóżek i zaraz dołączyła kurtka. Sam zainteresowany przysiadł na brzegu legowiska, wyciągając nogi do przodu.
Raymond, w przeciwieństwie do Thomasa, nie sępił na rachunki. Mógł sobie dzięki temu pozwolić na transmisję danych i nie musiał prosić się o Wi-Fi o kiepskim połączeniu! Zatem jakże zaradny detektyw był w stanie bezproblemowo wyszukać tego, czego było trzeba. Astor powinien brać przykład z kolegi.
Jeśli cokolwiek będzie o tym miasteczku to warto się temu przyjrzeć — nie wątpił, że każda miejscowość miała swoją historię. Czy to multum zbrodni w dużych miastach, czy wielkie tajemnice zakopane pod grządką jakichś roślin w ogrodzie domu rodzinnego na wsi; jak się chciało to potrafiło się znaleźć coś, co można by było podpiąć pod legendę.
W każdym razie! Durham przechylił się w stronę Thomasa, zerkając bezczelnie przez ramię przyjaciela po fachu. Gdy ten przekazał mu skrawki z gazety i notatnik Amandy, Ray dał Astorowi telefon z działającym internetem, żeby znalazł to, czego szukał. Przynajmniej nie stracą czasu na załadowaniu stron!
Myślisz, że ktoś z ofiar mógłby mieć powiązanie z Jensenem? — zerknął w stronę jasnowłosego. W tym przypadku miał na myśli kogoś, kto również był w gangu, więc chodziło o starsze ofiary. — Inni to pewnie powiązani rodzinnie — skwitował pod nosem, bardziej do swoich myśli, czytając po raz kolejny tekst na skrawkach. Sprawdził jeszcze czy coś było na drugiej stronie lub dalej w notatkach, o podobnym zdarzeniu.
Zaczniemy od kostnicy. Może zejść dłużej, ale przynajmniej będzie załatwione. Tartak to pewnie gdzieś przed południem mieliby przerwę. Teraz to szybciej zabezpieczony teren — dodał jeszcze.






†You may think you're not blind, but can you see in the dark?
Powrót do góry Go down
Sponsored content
Sponsored content
Powrót do góry Go down
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
Skocz do: