Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down
|| Quinault, WA
[MG] Suspiria
Mistrz Gry
avatar

PD : 27
|| Quinault, WA ψ Pią Sty 04, 2019 5:44 pm

Domek letniskowy w Quinault
⇜  ograniczona ⇝



Niewielki domek Herveaux znajdował się w miejscowości Quinault graniczącej z Narodowym Parkiem Olimpia. Dojazd z południa stanu Waszyngton zajmował ponad dwie godziny, nieco mniej gdy w nosie miało się przepisy drogowe i warunki na drodze.
Aby dostać się do domku należy przejechać przez Quinault i kierować się znakami. Strefy podzielono na sześć, z czego ta zawierająca miejsce docelowe znajdowała się w części 4A. Pogoda z każdą milą ulegała pogorszeniu.
Santiago mógł odczuwać niepokój, dla Persefone uczucie było znane. Atmosfera gęstniała wraz z pokonywaniem odległości dzielącej ich od celu. Gustav drzemał w objęciach Alishy, która po wskazaniu drogi skupiła na nim całą swoją uwagę. Wierzyła, że po wszystkim wróci do domu, do swojej rodziny i zapomną o tym dniu.  
Po skończeniu się asfaltu, należało uważać aby auto nie ugrzęzło w błocie.
Deszcz zelżał lecz chłód przenikał do samych kości. Powietrze mimo to wydawało się gęste jak przy największym upale. Persefone mogła czuć się jak u siebie, Santiago z Alishą i dzieckiem niekoniecznie. Okna domku pozostawały ciemne.

Godzina: po 1 w nocy
5 listopada

48h na odpis (wyjątkiem są weekendy)

⇜ code by bat'phanie ⇝
Powrót do góry Go down
avatar

WIEK : 30 || 133
PRACA : biznesmen
PD : 62
Re: || Quinault, WA ψ Pią Sty 04, 2019 11:51 pm
Czas mijał, zegar tykał. Zagłębienie się w umysł dziecka mogło być ciekawym doświadczeniem, które jednak Medoniego w tej chwili zupełnie nie interesowało. Chodziło jedynie o to, co udało się demonowi zobaczyć; kiedy zatem Persefone podzieliła się informacją o domku letniskowym, westchnął. Wymiana zdań była szybka; oddali Alishy Gustava, a panna Argent miała ich zaprowadzić do samochodu Medoniego, który stał zaparkowany nieporównywalnie bliżej. Kiedy tylko cała trójka zniknęła za drzwiami, Santiago został sam na sam z trójką nastolatek. Nie były zadowolone z tego powodu.
I gdyby niczego nie widziały. Gdyby nie były świadkami rzeczy, które nie miały prawa się wydarzyć. Gdyby nie były takie przestraszone i nie była ich aż trójka, a czas jego i Persefony nie kurczyłby się z sekundy na sekundę... Wtedy pewnie by przeżyły. Medoni uznał jednak, że naruszenie porozumienia o nieujawnianiu nadnaturalnych, będzie niczym w porównaniu z trzema trupami. Pod pretekstem upewnienia się, że nie spróbują niczego podejrzanego w czasie, gdy zabierają ich matkę i brata na małą wycieczkę krajoznawczą, miał je zamknąć w garderobie i zabrać im telefony. Niechętnie się tam ulokowały, zwłaszcza najstarsza z nich. Przeczuwała, co z nimi zrobi? Mając je wszystkie na tak małej, zamkniętej przestrzeni, miał czysty strzał. Trzy kule. Od najmłodszej do najstarszej. Tylko przez chwilę zastanowił się, już po fakcie, czy nie skusić się na łyka, póki krew jeszcze ciepła, ale nie. Nie było czasu.
Wrócił do demona, Alishy i dzieciaka jak gdyby nigdy nic. Ba, nawet uprzejmie zapewnił kobietę, że jej córkom nic nie jest. I tak będzie się smażył w piekle, co za różnica? Alisha nie wiedziała jeszcze, że jeśli to przeżyje, z pewnością zapomni o tym dniu. Wsiadł za kierownicę i zgodnie ze wskazówkami nawigacji wyruszyli. Wdepnął pedał gazu znacznie mocniej niż powinien, dzięki czemu sprawnie, choć dosyć ryzykownie dotarli na miejsce. Właściwie pędzili na złamanie karku; chciał mieć to za sobą. Zwolnił dopiero gdy skończył się asfalt. Nie chciał się tu zakopać, a jeśli ktoś go pospieszał, zapewne nie omieszkał stwierdzić, że jak tak im spieszno, to będą potem pchały samochód.
Domek oświetlony jasnymi reflektorami auta nie wyglądał imponująco. Wokół było ciemno i Santiago zdecydowanie wolałby w tej chwili być gdzie indziej. Właściwie uznał to niemal z miejsca za podejrzane. Dlaczego tak źle się czuł? Ciemność była jego domem, nie w tym więc tkwił szkopuł. Zimno wampirom nie straszne; to wydawało się jednak sięgać głębiej. Wykraczało znacznie poza przyziemne odczucie, które dotykało zakończeń nerwowych.
— Malowniczo. Brakuje Leatherface'a wyskakującego zza drzewa — rzucił. — Masz klucze, czy wyważamy drzwi? — Zwrócił się do Alishy nonszalancko, obserwując zarówno ją, jak i otoczenie z uwagą. Zupełnie nie wiedział, czego się tu spodziewać, ale grał dobrą minę do złej gry. Atmosfera jednak zwyczajnie mu się nie podobała; włos jeżył się na karku.






dziennik
I want to rip out your throat with my bare teeth so you may never speak such foul words again
Powrót do góry Go down
avatar

WIEK : 29
PRACA : detektyw
PD : 38
Re: || Quinault, WA ψ Nie Sty 06, 2019 6:49 pm
Podzieliła się tym co widziała z Santiago. Bez sensu było z nim pogrywać na tym etapie zadania. Wierzyła, że będzie jeszcze okazja na przyprawienie wampira o migrenę. O ile potrafią ją mieć. Bez słowa zaprowadziła Alishę z Gustavem do samochodu, pozwalając kobiecie na zabranie torebki i okrycia wierzchniego dla siebie i synka. Podczas podróży Persefone miała przymknięte oczy. Wiedziała co zrobił wampir. W nieświadomości Alishy było coś rozkosznie pięknego. Nawet byłaby skłonna darować kobiecie życie, niemniej miała przeczucie, że i w tym przypadku Santiago weźmie na siebie odpowiedzialność za jej los. Krwiopijcy zdołali wykształcić w sobie niezwykłą samodyscyplinę w zacieraniu śladów. Podobny przykaz płynął od Caima, lecz Argent pomysłowo podchodziła do takich szczegółów jak zabić czy pozostawić przy życiu. Jednak to nie Alisha ją obchodziła, a dwulatek wtulony w jej ramiona. Nie znała się na dzieciach, nie posiadała nawet podstawowej wiedzy co takie larwy jedzą, lubią, czego nie mogą robić. Byli małymi ludźmi nad którymi ci wielcy trajkotali i potrafili dla nich przenosić góry. Szczególnie matki. Persefone otworzyła oczy dopiero w Quinault. Kolejna dziura jakich pełno w całych Stanach Zjednoczonych. Wyczuła  zmiany jakie zaszły dookoła nich. Nie był to lęk Alishy ani jej dziecka. Domek letniskowy wyglądał zupełnie jak ten widziany w wizji poza jednym szczegółem. Domyśliła się co wpłynęło na zmianę. Czyżby Edwinowi się udało?
- Leatherface'a? - Zapytała nie wiedząc czy Medoni mówi o swoim niedawnym towarzyszu. Niewiele wiedziała o kinematografii z kategorii grozy.
- Zostań z dzieciakiem w aucie i nie wychodź póki ci nie pozwolę.
Obróciła się patrząc na Alishę na tylnym siedzeniu. Wyglądała żałośnie i dumnie zarazem. Walka o potomstwo zasługiwała na respekt. Bez względu gatunek matki.
- Wysiadamy. Już - Rzuciła do Santiago stanowczo, otwierając drzwi auta. Posłała mu spojrzenie przepełnione czernią. Po wyjściu z samochodu zadarła głowę jak pies który węszy za ranną ofiarą. Nie wiedziała czego dokładnie się spodziewać.








Każdy ma takie piekło na jakie zasługuje.
- Persefone
Powrót do góry Go down
[MG] Suspiria
Mistrz Gry
avatar

PD : 27
Re: || Quinault, WA ψ Sro Sty 09, 2019 7:06 pm
Poszukiwania księgi, część II.
Domek letniskowy w Quinault, WA


Alisha od czasu do czasu spoglądała za okno. Podobnie jak Santiago czuła rosnący niepokój wraz ze zbliżającym się celem podróży. Nie wiedziała co Edwin miałby robić w taką pogodę w Quinault.
Liczyła, że tam będzie i da porywaczom to czego chcieli. Nieświadoma tego co spotkało jej córki, nadal miała wiarę w szczęśliwe zakończenie. Lekko zadygotała, gdy dojechali na miejsce. Wychyliła się nieznacznie mrużąc oczy. Domek wyglądał na zaniedbany, a mogłaby przysiąc, że ostatnim razem prezentował się lepiej. Może był to wpływ słonecznego dnia? W świetle wszystko zawsze wyglądało inaczej.
— Mam — przyznała cicho, gdy Santiago zapytał o klucze. Wygrzebała je z torebki, potrząsając nią nerwowo. Zachowanie Alishy zdecydowanie nie sprzyjało zmysłom wampira. Przytuliła do siebie Gustava, który przetarł oczka i poruszył się na jej kolanach. Skinęła głową Persefonie, choć wcale nie musiała. Bezpieczniej czuła się w aucie i nawet nie myślała o tym żeby uciekać w ciemny las.
Po wyjściu z auta, Persefone uderzył zapach mokrej ziemi. Wilgotny las, niby coś normalnego, a jednak intuicja podpowiadała, że jest wręcz przeciwnie. Demon zajmujący delikatne naczynie Franceski nie czuł się źle. Wręcz przeciwnie. Nic nie stało na przeszkodzie, aby zbliżyć się do domku, który oświetlały światła samochodu. Santiago z kolei poza wilgocią i gniciem liści czuł dobrze znany wampirom zapach krwi. Jej ilość i umiejscowienie było ciężko ustalić. Jakiekolwiek poleganie na zmysłach było dla Medoniego drażniące, niczym pogoń kota za uciekającą niteczką. Do tego doszło wrażenie bycia obserwowanym. Ktokolwiek nacisnął klamkę drzwi; były otwarte. Na framudze był widoczny czerwony odcisk ludzkiej ręki. Postawny cień runął na powitanie.
Za sobą usłyszeli głuchy odgłos, a światło lamp zamrugało. Bok auta był wgnieciony. Do wrażliwych uszu Santiago dochodził szelest z odgłosem cmokania - zupełnie jak bieg po błocie.

Rzut k100 (zwinność) na unik dla postaci, która otworzyła drzwi.
Dodatkowo dowolny rzut:
Rzut k100 (siła) na atak dla drugiej postaci.








Suspiria

Powrót do góry Go down
avatar

WIEK : 30 || 133
PRACA : biznesmen
PD : 62
Re: || Quinault, WA ψ Sob Sty 12, 2019 11:50 am
| wpycham się brzydko, bo dzisiaj i jutro mnie nie będzie

Z minuty na minutę robił się coraz bardziej poirytowany. Każdy dźwięk urastał do rangi nieprzyjemnego hałasu; nawet rzeczy grzechoczące głucho w torebce Alishy wydawały się w tej chwili dźwiękiem nie do zniesienia. Zacisnął jednak zęby i trzymał nerwy na wodzy. Dobrze, że Persefone przykazała Alishy siedzieć w wozie, bo ostatnie czego tutaj teraz potrzebowali, to ucieczka w popłochu w las i gonitwa. Dziecko wydawało się ważne. Nie wiedział jeszcze dlaczego, nie mógł mieć też pewności, czy panna Argent przypadkiem nie ma takich informacji. Nie był to jednak czas na rozmyślania.
Wyraźnie czuł zapach krwi; jakakolwiek próba określenia skąd i ile jej było, przychodziła jednak z trudem. Zupełnie jakby już miał rozwiązanie na wyciągnięcie ręki, a ono nie dawało się pochwycić. To, w połączeniu z ciężką atmosferą, zaczynało być alarmujące — cokolwiek się tu działo, nie było normalne. Edwin raczej nie zrobił sobie wypadu z kolegami na piwo i polowanie.
Drzwi stanęły otworem. W pierwszej chwili jeszcze nie dotarło do niego, że zachowali się jak dwójka kretynów. Popełnili głupi błąd; dali się nabrać na pozorny brak jakichkolwiek śladów czyjejś obecności. A potem usłyszał zgrzyt metalu i odwrócił się gwałtownie w tamtą stronę.
Hijo de puta warknął na widok wgniecionej karoserii. Światło zamigotało. W otulającej ich zewsząd, lepkiej ciemności, próbował dostrzec napastnika. Do jego uszu dotarł jednakże tylko odgłos biegu. Był rozkojarzony; nie wiedział w którą stronę się zwrócić, co zrobić najpierw. Skupił się na mężczyźnie, który stał w drzwiach. Ciało zareagowało instynktownie; to w jego kierunku wyprowadził atak, chcąc go jak najszybciej sprowadzić do parteru.

| rzucam na siłę, +30 (20 staty + 10 bonus)






dziennik
I want to rip out your throat with my bare teeth so you may never speak such foul words again
Powrót do góry Go down
Los
Konto Techniczne
avatar
PD : 57
Re: || Quinault, WA ψ Sob Sty 12, 2019 11:50 am
The member 'Santiago Medoni' has done the following action : Rzut kostkami


'Rzut k100' : 34
Powrót do góry Go down
avatar

WIEK : 29
PRACA : detektyw
PD : 38
Re: || Quinault, WA ψ Sob Sty 12, 2019 10:32 pm
Wciągnęła nosem zapach ściółki leśnej. Przyjemny zapach ustępował jednak temu co wisiało w powietrzu. Spojrzała za siebie chcąc sprawdzić reakcje Santiago. Wielką szkodą byłoby stracić towarzystwo na rzecz gęstniejącego szaleństwa wokół nich. Nie bała się, ale rozkaz Caima to rozkaz Caima i wampir miał jej towarzyszyć. Skinęła głową na domek i ruszyła w tamtą stronę. Czuła rosnącą ciekawość. Księga tu była, nie mogła mieć co do tego wątpliwości. Została otwarta przez Edwina? Zastaną trupa czy jego mierną imitację? Chciała zapytać o to Santiago. Zerknęła na niego i się rozmyśliła. Wyraz twarzy nie zachęcał do podejmowania dyskusji. Nacisnęła klamkę popychając drzwi niewielkim naciskiem palców. Nie odwróciła się w stronę uszkodzonego auta będąc zmuszoną zrobić unik przed nieoczekiwanym napastnikiem. Widząc kątem oka akcję Medoniego postarała się nie zawadzać.
- Rozkazuję ci przestać! - spróbowała porozumieć się z czarnoskórym mężczyzną po aramejsku. Szaleństwo w oczach nie przerażało Persefone. Pomimo tego chciała przekonać się czy komunikacja z nie Edwinem odniesie skutek. Wyczuwała emanujące "zło" z każdego zatęchłego kąta w pobliżu. Spojrzała w stronę pojazdu. Nie martwiła się o Alishę i Gustava z troski. Cokolwiek chciało się do nich dobrać, musiało najpierw mieć do czynienia z Argent. Sięgnęła do kieszeni po metalową kulę, gotów jej użyć.

Rzut k100 (zwinność) na unik dla postaci, która otworzyła drzwi.








Każdy ma takie piekło na jakie zasługuje.
- Persefone
Powrót do góry Go down
Los
Konto Techniczne
avatar
PD : 57
Re: || Quinault, WA ψ Sob Sty 12, 2019 10:32 pm
The member 'Persefone Argent' has done the following action : Rzut kostkami


'Rzut k100' : 58
Powrót do góry Go down
[MG] Suspiria
Mistrz Gry
avatar

PD : 27
Re: || Quinault, WA ψ Wto Sty 15, 2019 9:13 pm
Poszukiwania księgi, część II.
Domek letniskowy w Quinault, WA


Alisha krzyknęła, gdy auto podskoczyło wydając z siebie odgłos zgniatanego metalu. Dziecko zaczęło się niespokojnie poruszać. Pomimo wytężania wzroku nie potrafiła dostrzec tego czegoś co uderzyło w pojazd. Persefona z gracją uniknęła ataku niespodziewanego napastnika (71) dzięki czemu nie stała na przeszkodzie Santiago, który zareagował błyskawicznie rzucając się w stronę Cienia. Cios (64) wampira był silny, lecz czarnoskóry ustał na nogach. Krew w nim wrzała do tego stopnia, że oprócz chęci mordu, Santiago miał ochotę jak najszybciej wbić kły w szyję pokrytą potem i brudem.
Mężczyzna zamachnął się celując w twarz wampira gołą pięścią. Słowa Persefony niczego nie zmieniły; nie zareagował na nie. Demon mógł odejść w stronę auta i starać się namierzyć kolejnego przeciwnika lub pomóc Santiago, który wraz z czarnoskórym szaleńcem wpadł do środka chatki.

Persefone

W przypadku podążania w kierunku auta rzut k100 na spostrzegawczość. Przekroczenie 50 = widzenie napastnika oraz możliwość ataku. Równocześnie drugi rzut k100 jest dedykowany pod siłę/moc.
Jeżeli postać zdecyduje się pomóc Santiago - rzut k100 na atak.

Santiago

Rzut na unik k100 oraz atak k100










Suspiria

Powrót do góry Go down
avatar

WIEK : 30 || 133
PRACA : biznesmen
PD : 62
Re: || Quinault, WA ψ Wto Sty 15, 2019 10:44 pm
Właściwie wszystkie bodźce zewnętrzne przestały do Santiago docierać. Liczyło się tylko słyszane bicie serca, szum krwi napastnika w jego uszach. Człowiek, czy czymkolwiek był, śmierdział potem, brudem, adrenaliną. Ale puls mężczyzny, bijący szybko niczym najbardziej wyszukana muzyka sprawiał, że to wszystko traciło na znaczeniu. Kły Medoniego wysunęły niekontrolowanie, a i tak rozszerzone w półmroku źrenice, całkowicie zwyciężyły walkę z i tak ciemną tęczówką. Bez wątpienia ugryzłby go, gdyby nie konieczność zrobienia uniku przed pięścią. Niezależnie od tego, czy cios czarnoskórego się udał, Santiago wyprowadził kolejny, sierpowy, z prawej strony, celując w szczękę by go ogłuszyć. Jakby miał klapki na oczach; widział tylko przeciwnika. Nie ręczyłby jednak za siebie, gdyby czyjkolwiek cios spowodował rozlew krwi, nawet jeśli miała to być jego własna. Jak rekin, który wyczuje posokę z daleka.

| kostki idą tak:
pierwsza — unik (zwinność): +35
druga — atak (siła): +30






dziennik
I want to rip out your throat with my bare teeth so you may never speak such foul words again
Powrót do góry Go down
Los
Konto Techniczne
avatar
PD : 57
Re: || Quinault, WA ψ Wto Sty 15, 2019 10:44 pm
The member 'Santiago Medoni' has done the following action : Rzut kostkami


#1 'Rzut k100' : 91

--------------------------------

#2 'Rzut k100' : 75
Powrót do góry Go down
avatar

WIEK : 29
PRACA : detektyw
PD : 38
Re: || Quinault, WA ψ Czw Sty 17, 2019 3:13 am
Odskoczyła od mężczyzn będących w zwarciu. Liczyła na szybką wygraną Santiago i odebranie własności Miltona. Ostrzegła wampira przed piciem krwi napastnika nie dbając jednak o to czy słyszał co mówiła.
Szybkim krokiem podążyła w stronę samochodu. Żałowała braku reakcji na rozkaz wygłoszony po aramejsku. Skoro nie kontrolowała jednego szaleńca to co się stanie gdy będzie ich więcej? Persefone przystanęła dwa metry od auta, dostrzegając Alishę w środku. Zaczęła się rozglądać i nasłuchiwać, przeczesując teren oczami demona. W tle słyszała odgłosy walki wampira z Cieniem.
- Mam twoją żonę i syna, Edwin. - słowa powędrowały w ciemność. Gdzieś tu musiał być. Wyjęła z kieszeni metalową kulę.



Rzut na:
1. Spostrzegawczość.
2. Atak - telekineza (rzut kulą - cel to głowa)








Każdy ma takie piekło na jakie zasługuje.
- Persefone
Powrót do góry Go down
Los
Konto Techniczne
avatar
PD : 57
Re: || Quinault, WA ψ Czw Sty 17, 2019 3:13 am
The member 'Persefone Argent' has done the following action : Rzut kostkami


'Rzut k100' : 12, 100
Powrót do góry Go down
[MG] Suspiria
Mistrz Gry
avatar

PD : 27
Re: || Quinault, WA ψ Czw Sty 17, 2019 4:55 pm
Poszukiwania księgi, część II.
Domek letniskowy w Quinault, WA


Persefone pomimo starań nie potrafiła zlokalizować celu (20), dlatego to on odnalazł ją pierwszą.
Krzaki zaszeleściły i młoda detektyw dostała w głowę... Kamieniem. Rzut nie był powalający, ale skroń przeszył ból. Niewielka ranka zaczęła krwawić. Oczom demona ukazał się Edwin, który kiedyś mógł uchodzić za przystojnego ale teraz przypominał obłąkanego dzikusa. Koszulę pokrywały plamy krwi i wilgotnej ziemi. Spodnie były przedarte w kilku miejscach. Wzrok podobnie jak u Cienia pozostawał obłąkany, a gałki oczne przekrwione. Z krzykiem rzucił się  na Persefone, widząc w niej jedynie zwykłą dziewczynę, kolejną ofiarę. Alisha wówczas wyszła z auta. Zaczęła wołać męża po imieniu. Nie przerwało to jego ataku.
Santiago uniknął ciosu (126) z gracją największej primabaleriny, a atak (105) jaki zastosował w odwecie wywołał chrupnięcie w twarzy mężczyzny. Z nosa polała się szkarłatna posoka. Cień upadł na plecy, ale zaraz zaczął się podnosić. Medoni miał sekundę na reakcję. Do jego uszu dochodziły głosy z zewnątrz lecz szybko zostały zagłuszone przez żądzę krwi.

Persefone rzut k100 na atak lub moc.
Santiago, możliwość rzutu k100 na atak.










Suspiria

Powrót do góry Go down
avatar

WIEK : 30 || 133
PRACA : biznesmen
PD : 62
Re: || Quinault, WA ψ Czw Sty 17, 2019 5:10 pm
Krew.
W chwili, w której metaliczny zapach uderzył nozdrza Santiago wiedział, że teraz sprawa jest już przesądzona. Dźwięk, jaki wydała kość pod naciskiem jego pięści zabrzmiał mu w uszach. Może i rozwalił sobie tym kostki; nie miało to znaczenia, zaraz się zrosły. Mężczyzna może i zaczął się podnosić, ale w tej chwili nie stanowił już człowieka. Nie stanowił przeciwnika. Nie stanowił ofiary, ani nikogo innego. Stracił status istoty ludzkiej. Stanowił kolację. Wampirzej natury drapieżnika nie dało się oszukać; czarne oczy zasnuła czerwonawa mgła i nie istniało nic poza metalicznym zapachem, który zawładnął nim całym. Świat wydawał się ograniczać do ich dwójki, a szalony rytm pulsu czarnoskórego wygrywał w tej chwili symfonię na nerwach Santiago.
Uderzył go pięścią ponownie, tym razem z lewej strony twarzy, by Cień się nie podniósł. Chciał go zmiażdżyć, urwać mu głowę, nieistotne. Krew, krew, krew. Jeśli udało się unieszkodliwić mężczyznę, złapał go za ramiona i docisnął do podłogi, a potem wgryzł się w jego tętnicę szyjną, ignorując wszystko to, co działo się dookoła.

| siła +30






dziennik
I want to rip out your throat with my bare teeth so you may never speak such foul words again
Powrót do góry Go down
Los
Konto Techniczne
avatar
PD : 57
Re: || Quinault, WA ψ Czw Sty 17, 2019 5:10 pm
The member 'Santiago Medoni' has done the following action : Rzut kostkami


'Rzut k100' : 62
Powrót do góry Go down
avatar

WIEK : 29
PRACA : detektyw
PD : 38
Re: || Quinault, WA ψ Pią Sty 18, 2019 3:30 pm
Nie spodziewała się oberwania kamieniem. Pojawiło się wspomnienie Bliskiego Wschodu i tamtejszej tradycji ukamienowania. Dotknęła skroni rozsmarowując na palcach krew. Spojrzała w stronę odważnego głupca i na jej ustach wypełzł paskudny uśmiech. Oto on. Szalony jak poprzednik z którym walczył Santiago. Napaść zezłościła Argent do tego stopnia, że nie dbała o stan Edwina. Wszyscy w końcu mieli tu umrzeć. Metalowa kula wystrzeliła w szaleńca jak pocisk. Odwróciła gwałtownie głowę w kierunku Alishy, która złamała zakaz.
- Do auta! - rozkazała ponownie. Polecenie szefa Santiago zdawało się ironią losu. Mieli nie zabijać, a jak na razie trup ściele się gęsto.

rzut k100 telekineza + 40 bonus








Każdy ma takie piekło na jakie zasługuje.
- Persefone
Powrót do góry Go down
Los
Konto Techniczne
avatar
PD : 57
Re: || Quinault, WA ψ Pią Sty 18, 2019 3:30 pm
The member 'Persefone Argent' has done the following action : Rzut kostkami


'Rzut k100' : 37
Powrót do góry Go down
[MG] Suspiria
Mistrz Gry
avatar

PD : 27
Re: || Quinault, WA ψ Pią Sty 18, 2019 10:24 pm
Poszukiwania księgi, część II.
Domek letniskowy w Quinault, WA


Cień wydał z siebie głośnie sapnięcie kiedy Santiago nastał na niego całym ciężarem. Cios (92) zamroczył zmysły. Próbował się oswobodzić lecz kły wampira zatopiły się w szyi. Pierwsze kilka łyków były swoistą ambrozją dla kubków smakowych Latynosa. Dopiero gdy gardziel rozpoznała prawdziwy smak posoki, usta stały się pełne gorzkiej woni. Trucizna. Cień wykorzystując chwilowe rozkojarzenie przeciwnika, spróbował go z siebie skopać co przypominało rzucanie się żółwia odwróconego brzuchem do góry. Santiago miał szansę zakończyć to raz, a porządnie.
Persefone z kolei na oczach Alishy, za pomocą kuli pozbawiła Edwina przytomności. Głuchy odgłos śmiało mógł dawać podejrzenia o złamaniu czaszki. Księgowy runął na ziemię jak długi, a jego żona rzuciła się tuż obok ciała. Wszystkie wstrzymywane do tej pory emocje znalazły ujście w płaczu i krzyku. Swoją złość skierowała na blisko stojącą Argent z którą zamierzała się szarpać.
— Zabiłaś go! Zabiłaś!

k100 dla Persefone (atak lub moc)








Suspiria

Powrót do góry Go down
avatar

WIEK : 30 || 133
PRACA : biznesmen
PD : 62
Re: || Quinault, WA ψ Pią Sty 18, 2019 10:56 pm
Wszystko szło dokładnie tak, jak zazwyczaj. Do czasu.
Wystarczyło, by gorzki smak dotarł do świadomości Santiago, a pierwszym co zrobił, było splunięcie. Nie dało się jednak cofnąć czasu; część posoki połknął. A potem poczuł gniew. Złość promieniowała wzdłuż kręgosłupa, zatrzymywała się w opuszkach palców zakrytych czarną skórą rękawiczek. Zabić. Mężczyzna próbował go zrzucić, nie zdążył. Medoni sięgnął po broń, przyłożył do czoła szaleńca i strzelił. Chociaż kto tu był szaleńcem? Jak się okazało, w samą porę. Mózg przeciwnika rozbryzgnął się, a czerwona mgła która zasnuła pole widzenia Santiago opadła gdy pojął, co się wydarzyło. Obrzydliwy posmak w ustach podpowiadał, że następnych kilka godzin może nie być miłych. Coś było nie tak. Pozbierał się ze zwłok mężczyzny, a dopiero osiągając pionową pozycję dotarło do niego, jak dalece coś było nie tak. Wnętrze chaty wirowało. Resztki zdrowego rozsądku podpowiadały, że najlepiej będzie wyjść na świeże powietrze. Podpierając się zatem o framugę drzwi, stanął w progu, starając się zrozumieć, co właśnie miało miejsce. Słyszał głosy, krzyczącą Alishę, gdzieś mignęła mu Persefona. Świat wirował. Czuł się jak gówno; mimowolnie pomyślał, że wyjątkowo niefartownie byłoby się otruć i zginąć tutaj, na zadupiu. Zanim oznajmił wszystkim to, co miał do powiedzenia. Zanim po stu latach miał okazję porozmawiać z Valentiną. Kurwa. W dłoni ściskał broń; resztki jasności umysłu alarmująco podpowiadały, że przed oczami rozgrywa mu się walka i powinien pomóc, ale w tym stanie, jeśli cel nie postanowiłby objawić mu się pięć centymetrów przed oczami, mógłby mieć poważny problem z wycelowaniem.
Do auta — syknął, ale miał poważne wątpliwości, czy Alisha usłyszała. W chwiejnej dłoni trzymał glocka, z którego wycelował do kobiety, jakby chciał ją nastraszyć; nie wyglądał dobrze co i sugerowało, by lepiej sobie z nim nie pogrywać, bo ewidentnie nad sobą nie panował.






dziennik
I want to rip out your throat with my bare teeth so you may never speak such foul words again
Powrót do góry Go down
avatar

WIEK : 29
PRACA : detektyw
PD : 38
Re: || Quinault, WA ψ Today at 12:18 am
Lubiła miotać kulą w przeciwnika. Szkody jakie wyrządzała były o wiele przyjemniejsze niż wbity w ciało sztylet. Alisha budziła politowanie wymieszane z irytacją. Persefone zdzieliła ją w pysk trzymaną w ręku kulą (rzut k100) nie zamierzając się szarpać ani cackać. Życie kobiety nie było wiele warte. Wyjęła sztylet z cholewki buta i przykucnęła okrakiem nad księgowym. Nawet jeśli Alisha nadal chciała walczyć to detektyw nie zrezygnowała z wbicia ostrza w oba oczodoły. Wstała, wycierając sztylet w koszulę Edwina.
Hałas jakiego narobił Santiago przykuł uwagę. Uśmiechnęła się z poczuciem małego zwycięstwa, widząc  jakimi stworzeniami były wampiry. Łasi na pożywienie jak dzikie świnie na trufle.
- Mówiłam żebyś nie pił jego krwi - zwróciła się do Santiago, podchodząc bliżej z zachowaniem ostrożności.
Ciekawie było z bliska obserwować wpływ zepsutej krwi na wampira. Wymownie spojrzała na zakrwawioną kulę w swojej dłoni, a następnie na Santiago. Jeden mocny, celny rzut i księga byłaby tylko jej. - Mogę ci pomóc ale musisz mi zaufać - dodała pozbywając się szyderstwa ze swojego głosu.  - Widziałam już podobne przypadki. Jeśli nie pozbędziemy się krwi krążącej w twoich żyłach to będzie tylko gorzej. Nie chcesz się zamienić w jednego z nich, prawda? - chciała wampira nastraszyć i przekonać do przyjęcia pomocy. - Na początek może schowaj broń.
Persefone wkładała wiele wysiłku w to, aby jej głos skupiał na sobie uwagę Medoniego. Nie chciała stosować na nim sugestii ani żadnej siły póki istniała szansa poddania. Nie powinni również zapomnieć po co tu przyjechali. Księga na pewno gdzieś tu była.

k100 + siła 20 cios








Każdy ma takie piekło na jakie zasługuje.
- Persefone
Powrót do góry Go down
Los
Konto Techniczne
avatar
PD : 57
Re: || Quinault, WA ψ Today at 12:18 am
The member 'Persefone Argent' has done the following action : Rzut kostkami


'Rzut k100' : 58
Powrót do góry Go down
Sponsored content
Sponsored content
Powrót do góry Go down
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry Strona 1 z 1
Skocz do: