Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down
Liceum Astoria
Carpe Diem
Konto Techniczne
Carpe Diem
Liceum Astoria Kv0xLQPj_o
PD : 306
Liceum Astoria ψ 4/3/2019, 16:10

Liceum Astoria
⇜  ograniczona ⇝


Nowoczesne dziecię architektury, które zastąpiło zabytkową budowlę z 1902 roku. Liceum oferuje bogaty wachlarz kierunków kształcenia oraz stypendiów, które są przepustką do najlepszych uniwersytetów w kraju.
Teren szkoły zawiera w sobie ogrodzoną posesję z parkingiem, boiskiem oraz halą sportową. Dyrektorem jest Maurice Reyes.

⇜ code by bat'phanie ⇝
Powrót do góry Go down
Jillian Theirin
WIEK : 30
PRACA : sprzedawca, barmanka
PD : 53
SKĄD : Portland
Re: Liceum Astoria ψ 4/3/2019, 16:34
/ początek
/ w ramach przedsionka piekła

Było mniej więcej południe. Przynajmniej taką godzinę widziała jakiś kwadrans temu na zegarku. Chwilowo przestało padać. Całe szczęście, bo Jillian niespecjalnie chciało się wyciągać i rozkładać parasolkę, którą pewnie połamałaby jeszcze szybciej niż można wziąć pod uwagę.
Poprawiła torbę na swoim ramieniu. Kierowała się do punktu odbioru paczek, jako że kurier nie raczył przywieźć do antykwariatu lub zadzwonić i zapytać o drogę do jej mieszkania. Było to dodatkowo frustrujące, że pakunek należał do cięższych, a ręka po wypadku nadal ją pobolewała.
Ze skrzyżowanymi ramionami przemierzała wzdłuż ulicy, przy której znajdowało się liceum, do jakiego uczęszczała. Jakaś muzyka pobrzmiewała w słuchawkach. Niestety nie na długo, bo zaraz syreny pojazdów uprzywilejowanych zakłóciły jej chwilowy relaks. Uniosła głowę, aby spojrzeć co się dzieje.
Widok chmary tłumu, jak i pojazdów spowodował, że zaklęła szpetnie. Skręcenie w uliczkę nie wchodziło w grę, bo nadrobiłaby drogi. Naiwnie zaczęła liczyć, że może jednak uda jej się przebić przez hordę gapiów, pracujących, uczniów, żeby tylko móc dostać się tam, gdzie zamierzała.
A figa! Jill, gdy się zbliżyła, to już wiedziała, że nawet nie przejdzie na drugą stronę ulicy. Tak to wszystko było rozciągnięte, a dorośli i uczniowie byli zbyt zaabsorbowani sytuacją, jaka miała miejsce.
Hej! Uważaj! — warknęła na faceta, który szturchnął ją w lewe ramię, przeciskając się w głąb, żeby skierować się do szkoły. Nie była daleko wejścia na teren szkoły, więc doskonale widziała jak mężczyzna taranuje innych gapiów. — Burak — burknęła za nim, mimowolnie musząc stanąć w tej grupie w oczekiwaniu na wolną przestrzeń.






Jillie
And I know the place ▬ but not the way.
Powrót do góry Go down
Jerome Wagner
Postać NPC
Jerome Wagner
Liceum Astoria Tumblr_pl3ah0Sr0X1wmd26ko2_540
WIEK : 38 lat
PRACA : dziennikarz śledczy
PD : 8
SKĄD : Astoria
Re: Liceum Astoria ψ 6/3/2019, 00:16
17 listopada

Był na nogach ponad dwadzieścia cztery godziny. To co działo się w Europie zdawało się tak nieprawdopodobne, że Jerome musiał upewniać się u różnych źródeł co do prawdziwości doniesień.
Agencja Reutera niedługo po ataku na siedzibę Unii Europejskiej wysłała tam swoich dziennikarzy i komentatorów, w tym jednego dobrego znajomego, którego Wagner poznał na wymianie studenckiej. Ofiary liczono już podobno w milionach, a liczba rannych rosła z każdą godziną. Mógł tylko sobie wyobrazić co widział jego znajomy, jak to wszystko wyglądało po ataku rakietowym. Lada chwila, a miał otrzymać zdjęcia i filmik, coś czego nie pokażą w telewizji ani w internecie. Wielu ekspertów zaczęło wieszczyć trzecią wojnę światową, jeszcze więcej fanatyków religijnych i sekciarzy rozpoczęło własne krucjaty. Nic tylko czekać na następne doniesienia o masowych samobójstwach z powodu nadchodzącego końca świata. Spędził przy komputerze kilkanaście wyczerpujących godzin, doił jedną kawę za drugą i odświeżał stronę z e-mailem. Przeglądał strony, natrafiając na doniesienia o epidemii eboli w Afryce, które wybijały się  ponad zwyczajne napady, podpalenia, tornada i powodzie. Zdawałoby się, że powoli świat chyli się ku upadkowi. Globalne ocieplenie, przeludnienie i zaburzenia pola magnetycznego Ziemi. Jerome przetarł knykciami zaczerwienione oczy. W południe otrzymał telefon od swojego pracodawcy i mimo dnia wolnego, zgodził się pojechać pod miejskie liceum. Informacje jakie dostał były zwięzłe, ale więcej nie potrzebował. Strzelanina w szkole. Doprowadził się do porządku, złapał za plecak i wyszedł z domu obiecując kotu i szczurowi królewską ucztę po swoim powrocie. Naciągnął oliwkową kurtkę mocniej, chcąc uchronić się przed przenikającym zimnem. Od strony Kolumbii o tej porze roku zawsze zaciągało lepkie, nieprzyjemne powietrze. Mimo, że nie mieszkał blisko wody, a w głębi miasta to odczuwał różnice. Szczególnie po zachodzie słońca.
Dotarł na miejsce na piechotę, próbując rozruszać zastałe kości. W ostatnich dniach sypiał nie najlepiej. Śniły mu się koszmary z których zawsze wybudzał się z szaleńczo bijącym sercem i imieniem kobiety na ustach. Zmawiane zdrowaśki dawały krótkotrwałą ulgę. Jerome nie rozumiał co się z nim działo od dłuższego czasu. W kółko pracował nie znajdując na nic innego czasu, a mimo to zaszła jakaś zmiana, która umykała mu z rąk; pola widzenia. Pojawiła się też Ona. Zdawało mu się, że zna ją dłużej niż w rzeczywistości, a przecież nie zamienili zbyt wielu słów. Nie potrafił zapomnieć, nawet po rekompensacie jaką mógł zaoferować jej i jej rodzinie. Jerome zawsze wykazywał się nienaganną przyzwoitością, która obecnie charakteryzowała osoby starsze, nauczone gościnności i pewnego rodzaju odpowiedzialności. Nie widział się z nią kilka dni i od razu poczułem się gorzej. Światła i błyski syren oraz zamieszanie podpowiadały Jerome, że dotarł na miejsce. Od razu skierował się do znajomych twarzy. Beatrice, tleniona seks bomba, która marnowała się w miejskiej telewizji. Zgadał jej towarzysza od kamery. Podstawowe informacje nie dziwiły, za wiele już w życiu widział, a mimo to doznał nieprzyjemnego uczucia. Trzy ofiary śmiertelne w tym jeden nauczyciel, około piętnastu rannych. Jerome wyciągnął z plecaka aparat żeby zrobić kilka zdjęć prowadzonemu oprawcy. To dopiero dziecko. Zbliżał się w stronę Jillian, dostrzegając mężczyznę, który zamierzał przebić się przez kordon policji. Wagner niechcący popchnął kobietę, upuszczając prawie aparat.
Przepra — urwał, gdy ich spojrzenia się spotkały. Jerome zasłaniał Theirin całe widowisko.
Powrót do góry Go down
Jillian Theirin
WIEK : 30
PRACA : sprzedawca, barmanka
PD : 53
SKĄD : Portland
Re: Liceum Astoria ψ 6/3/2019, 01:10
W ostatnim czasie Theirin zdecydowanie miała co lepszego śledzić niż wszystkie wiadomości, które pojawiały się czy to w telewizji, czy w brukowcach, czy na łamach różnych witryn internetowych. Przeczytała może jeden, może dwa artykuły, które dałyby jej naprawdę powierzchowne informacje. Dalej to już starała się je ignorować. Czy to przełączała, czy wyłączała strony, czy w telefonie przesuwała po ekranie, żeby pozbyć się jakże tragicznej nowiny. Być może do tego usiądzie w wolnym czasie albo gdy zrobi się naprawdę głośno i będzie mogła zacząć się niepokoić. Teraz jednak pozwoliła sobie na kapkę ignorancji, braku empatii, jakimi wypadałoby wykazać się w takich sytuacjach.
Tylko że nawet teraz była większa irytacja spowodowana tym, że nie może przejść dalej niż przejęcie się strzelaniną. Nie traktowała tego jakoby miało to miejsce na co dzień, ale nie było to tak rzadkie, żeby o tym nie słyszeć lub gdzieś nie poczytać.
Ledwo udało jej się przemieścić parę metrów, kiedy znowu ktoś musiał po prostu ją szturchnąć. Była wdzięczna samej sobie, że miała skrzyżowane ręce. Inaczej jedną z nich już by mogła kogoś odepchnąć, a druga bolałaby niemiłosiernie, mimo że minęło już trochę czasu. Niemniej, sama w końcu wybrała, by tędy iść. Teraz musiała - bardzo niechętnie -  liczyć się z konsekwencjami swojego wyboru.
Wciągając porządnie powietrze, odwróciła się w stronę przepraszającego głosu, który urwał się dość szybko. Nic dziwnego. Sama Jillian spojrzała niczym idiotka na mężczyznę, a jedna z jej brwi sięgnęła ku górze. Ułamek sekundy wystarczył, aby skojarzyła osobnika z powodem, dlaczego bolała ją ręka i dlaczego zdecydowała się iść pieszo (choć tu akurat upór, a nie brak samochodu).
Znowu na siebie wpadamy — wtedy akurat to Jill wjechała w jego samochód, jako że nie zdążyła wyhamować, jednak to nie było niczym dziwnym. — Chyba nie chcesz mi połamać drugiej ręki? Cześć — przywitała się po nieco kąśliwym komentarzu. Przyjrzała się Wagnerowi. Łatwo było wyhaczyć, że miał gorsze dni. Podkrążone oczy wyjaśniały prawie wszystko.
Oboje za to mogli usłyszeć podnoszące się głosy i buczenie. Padły pretensjonalne uwagi, bezpośrednie oskarżenia. Dało się nawet wyłapać dźwięk migawki, mimo całego gwaru. Albo kilkunastu migawek, bo i to było prawdopodobne, gdy jakaś dziewczyna po jednej stronie zaczęła nagrywać i komentować niezbyt wybrednie to wszystko.






Jillie
And I know the place ▬ but not the way.
Powrót do góry Go down
Jerome Wagner
Postać NPC
Jerome Wagner
Liceum Astoria Tumblr_pl3ah0Sr0X1wmd26ko2_540
WIEK : 38 lat
PRACA : dziennikarz śledczy
PD : 8
SKĄD : Astoria
Re: Liceum Astoria ψ 8/3/2019, 00:19
Zapatrzył się w zielone oczy Jillian nie wierząc, że los ponownie ich ze sobą zetknął. Astoria była dużym miastem, a liceum nie stało przy żadnej z głównych dróg. Z tego co zdążył się dowiedzieć, nie mieszkała w pobliżu, bo z tego wynikałoby, że mieszkają niedaleko siebie, a to byłoby przecież niemożliwe. Jerome nie wierzył w przypadki. One po prostu nie istniały, na pewno nie w jego pracy, która zawsze musiała być podparta żelaznymi dowodami. Plotki nigdy go nie interesowały. Podawał ludziom sprawdzone informacje, wierząc, że tego właśnie od niego oczekują jako dziennikarza. Uśmiechnął się z wyraźnym zakłopotaniem, lekko czerwieniąc.
Cześć — przynajmniej głos go nie zawiódł — To znowu ty — drugi uśmiech był już znacznie pewniejszy, rozjaśniający zmęczone oblicze Wagnera.
Przepraszam, nie chciałem zrobić ci krzywdy. Wszystko okej? — pytanie absurdalne ze względu na rozgrywającą się dookoła tragedię. Jerome stracił jednak tym zainteresowanie na rzecz Jillian. Co tu robiła? Czy ktoś bliski przebywał w tej chwili w szkole? Nie rozumiał dlaczego tak głupiał na jej widok, szczególnie, że nigdy wcześniej się tak nie zachowywał wiedząc co ma mówić i jak. A teraz, choć Jill nie mówiła poważnie, czuł się wręcz zobowiązany do przeprosin i nadskakiwania. Tłum przyszedł mu z pomocą. Stanął przy Theirin, osłaniając ją ramieniem w razie potrzeby. Mężczyźnie udało się przedostać do policjantów prowadzących napastnika, lecz zanim go dosięgnął inny policjant zdążył powalić go na ziemię. Nie spodobało się to świadkom, którzy najwyraźniej śmierć dzieci uznała za wystarczający powód żeby ukamienować nastoletniego mordercę. W pewnej chwili Jerome musiał wręcz objąć i osłonić Jill swoim ciałem, bowiem kilkoro osób naparło na nich by pokonać ostatnią dzielącą ich przeszkodę - kordon policyjny. Rozległy się strzały, a tłum zafalował jak ławica ryb.
Chodź — pochyleni przemknęli za jeden z samochodów. — Jesteś cała?
Sytuacja dookoła nich wymykała się spod kontroli.
Powrót do góry Go down
Jillian Theirin
WIEK : 30
PRACA : sprzedawca, barmanka
PD : 53
SKĄD : Portland
Re: Liceum Astoria ψ 8/3/2019, 01:20
Jillian była w stanie uwierzyć, że to był zbieg okoliczności. Albo pech, choć to pierwsze nie brzmiało aż tak źle w oparciu o wszystkie spotkania. Mimo wszystko musiała przyznać, że Jerome zdążył zrekompensować swoją winę, przez którą wylądowała w szpitalu. Rozeźlenie, choć ukierunkowane w poprzedniej chwili w Wagnera, było głównie spowodowane promieniującym, irytującym bólem. Nie wyżywała się bardziej niż to zrobiło, jednakże niewiele brakowało, aby zaraz znowu nie zaczęła się denerwować. Okoliczności nie sprzyjały byciu oazą spokoju.
Mogło być lepiej, ale to nie za dobry moment, żeby... — miała dokończyć, ale to, co działo się przy szkole, zaczęło zyskiwać na prędkości rozwoju wydarzeń. Na tyle szybko, że Theirin nieszczególnie zwracała uwagę na gesty i inne mimiki. Nie skomentowała w jakiś sposób tego, że Jerome znalazł się obok niej czy też objął ramieniem, gdy ją osłaniał. Sama bardziej skupiła się na schorowanej ręce, nie wyciągając jej przed siebie. Nie wiadomo, kto wówczas by żałował - ona czy tłum, który zaatakowałaby z tego bólu.
Zdezorientowana, dała się zaciągnąć za samochód. Wyciągnęła szyję, aby zobaczyć chaos i materiał kurtki Wagnera. Nos ją zaswędział, jak i cała twarz. Na szczęście, nie kichnęła na mężczyznę.
W-właśnie o tym mówiłam. Nienajlepszy moment — skomentowała, rozglądając się. — Ja? Jeszcze, ale zaraz, kto wie, może mnie coś trafikula albo chuj strzeli, ale o tym nie wspomniała. — A z tobą? Wszystko w porządku? — zerknęła na aparat, kojarząc, że coś było o robieniu zdjęć, gdy ją odwiedził.






Jillie
And I know the place ▬ but not the way.
Powrót do góry Go down
Jerome Wagner
Postać NPC
Jerome Wagner
Liceum Astoria Tumblr_pl3ah0Sr0X1wmd26ko2_540
WIEK : 38 lat
PRACA : dziennikarz śledczy
PD : 8
SKĄD : Astoria
Re: Liceum Astoria ψ 10/3/2019, 20:09
Jeszcze jedno spotkanie w takich okolicznościach i Theirin z pewnością wystąpi o sądowny zakaz zbliżania się. Nie winiłby ją za to, bo ileż to razy mieli ryzykować własnym zdrowiem? Tak naprawdę jej, jak na złość jemu nigdy nic nie dolegało. Był chodzącą anteną, która przyciągała nieszczęścia jak maszty pioruny. Wielu znajomych stracił właśnie przez takie sytuacje, uznali po prostu, że z Jerome jest coś nie tak i nie będą ryzykowali spotykania z nim. Czy ich mógł za to winić? Nie. Dlatego jeśli następnym razem Jillian ucieknie na jego widok, nie pozostanie mu nic innego jak gorzko się uśmiechnąć i pójść w swoją stronę. Życie najwyraźniej pisało mu samotność w towarzystwie kota i szczura, im dwojgu nie zaszkodziłby nawet nalot bombowy. Jerome obrzucił ją badawczym wzrokiem, by zaraz ostrożnie wyjrzeć zza samochodu. Kobietę mogło ponownie zakręcić w nosie.
Nie mów tak — odpowiedział karcąco. Wagner miał powód, aby się obruszyć na takie słowa. — Tak, nic mi nie jest. Zostań tutaj, a ja zrobię kilka zdjęć, dobrze?
Jillian powinna pamiętać znacznie więcej, ponieważ Jerome nie ukrywał przed nią swojego zawodu i zainteresowań. Dziennikarstwo wymagało dowodów, a te dostarczały zdjęcia. Spojrzał na nią po raz ostatni i się wymknął. Padły kolejne strzały ostrzegawcze.
— Morderca! Zwyrodnialec!
Jerome zniknął jej z oczu. Drobna kobieta o jasnych, brązowych włosach w zielonym płaszczu potknęła się i przewróciła niedaleko Jillian. Za rękę trzymała czteroletnią dziewczynkę. Niemalże jak na zwolnionym tempie, widziała zmierzające ku nim auto.

k100

poniżej 50 - Jillian jest w stanie pomóc dziecku, lecz matka zostaje potrącona.
powyżej 50 - Z pomocą Jillian udaje się uniknąć nieszczęścia. Kobieta jest jej bardzo wdzięczna. Mało jednak brakowało, a barmanka podzieliłaby ich los. Kierowca miał jeszcze czelność zatrąbić i pokazać środkowego palca.
Powrót do góry Go down
Los
Konto Techniczne
Los
PD : 143
Re: Liceum Astoria ψ 10/3/2019, 20:09
The member 'Jerome Wagner' has done the following action : Rzut kostkami


'Rzut k100' : 36
Powrót do góry Go down
Jillian Theirin
WIEK : 30
PRACA : sprzedawca, barmanka
PD : 53
SKĄD : Portland
Re: Liceum Astoria ψ 10/3/2019, 21:06
Na ten moment nie zapowiadało się na to, żeby wysyłać pozew o przyznanie nakazu i tym podobne. Było to podejrzane, że kolejne spotkanie. Mogła zacząć się zastanawiać, ale to pozostawi sobie na później. Kiedy nie będzie ryzyka dostania kulką, jak i załatwi sprawę, z którą kierowała się właśnie ulicą koło szkoły.
Zdziwiła się na skarcenie z jego strony. Uniosła brwi, ale nic nie odpowiedziała. Skinęła głową lekko. Nie musiał się martwić. Przynajmniej według Jillian, która jeszcze nie poczuła się do bycia bohaterką. Albo przynajmniej wybiórczą bohaterką.
Spojrzała za Wagnerem, gdy ten skierował się robić zdjęcia sprawcy całej afery. Rozejrzała się też po okolicy, aby sprawdzić, co się dzieje. Czy tłum napiera, czy już kamieniuje. A tu z kolei pojawiła się inna niespodzianka.
Mimo wszystko ciężko było nie zareagować na to, że ktoś mógł zaraz zostać rozjechany przez idiotę jadącego ulicą pełną ludzi. Już pomijała to, że policja też nieszczególnie zadbała o zabezpieczenie drogi, skoro było takie poruszenie na terenie, jak i w okolicach szkoły.
Nie myślała wiele. Można by było pomyśleć, że z jej strony było to działanie dość odruchowe. Jerome nie widziała, więc wątpiła, żeby i mężczyzna był w stanie dostrzec, co się dzieje. W każdym razie, Theirin zaraz wyrwała w stronę przewróconej kobiety i towarzyszącej jej dziecku. Te drugie złapała za rękę i pociągnęła do siebie. Podobnie za rękę czy inne ubrania chciała sięgnąć po matkę, ale nie udało jej się to. Mimo wszystko, nie była samobójczynią i nawet w takiej sytuacji przekładała swoje dobro nad czyjeś. Jedno życie udało jej się uratować. Chyba, bo pewności nie miała.
Tak gwałtownie się wycofała, że wraz z dzieckiem wyrżnęła na ulicy. Ból od kości ogonowej od razu dał o sobie znać. Nawet ręka ją tak nie zabolała.
Była jedynie w stanie dostrzec jak ciało kobiety zostaje pociągnięte przez samochód po ulicy. Nie chciała myśleć o tym, jakie ślady pozostały lub mogły pozostać. Pisk opon zatrzymującego się auta po kilkunastu metrach z pewnością zwrócił uwagę kilku osób. Odgłos ten był w końcu nieprzyjemny.
Theirin poderwała się z ziemi z dzieckiem, które przestraszone, wtuliło się w jej nogę. Nie mówiąc nic, złapała dziewczynkę pod pachy i wstrzymała się przed przekleństwem, gdy poczuła ból w ręce. Już myślała o tym, by iść do kierowcy, żeby mu nawrzucać. Tym bardziej jak wyglądał na takiego co to zaraz miał wysiąść, podczas gdy zbiegowisko ludzi zaczęło formować się na dwa obozy: zainteresowanych nastoletnim mordercą i ciekawskich chcących spojrzeć na kierowcę-mordercę.






Jillie
And I know the place ▬ but not the way.
Powrót do góry Go down
Jerome Wagner
Postać NPC
Jerome Wagner
Liceum Astoria Tumblr_pl3ah0Sr0X1wmd26ko2_540
WIEK : 38 lat
PRACA : dziennikarz śledczy
PD : 8
SKĄD : Astoria
Re: Liceum Astoria ψ 12/3/2019, 01:30
Nie zostawiłby Theirin samej, gdyby wiedział o wypadku. Widok dla młodej kobiety musiał być wstrząsający ponieważ auto przejechało po matce dziecka, a rozlewająca się krew i mózg na jezdni nie pozostawiał wątpliwości, że o ratunek jest już za późno. Dziewczynka uderzyła w płacz, tuląc się do Jillian. Ból w kontuzjowanej wcześniej ręce spowodował nawrót złego samopoczucia i podsycał złość, tłumiąc panikę, która w późniejszym momencie uderzy z dwukrotną siłą. Kierowcą auta był około trzydziestoletni mężczyzna o jasnych włosach i czerwonej cerze. Ktoś obok Jillian zaczął krzyczeć o wezwaniu pogotowia, ktoś inny o policji, a jeszcze inna osoba rzuciła czymś w kierowcę.
Jerome fotografował pierwsze ofiary wybuchu paniki, policjantów próbujących opanować agresywne jednostki. Wszystko wyglądało jak wyjęte z filmów katastroficznych, brakowało jedynie eksplozji gazu i trzęsienia ziemi. Słysząc pisk opon, odwrócił się gwałtownie w stronę skąd dochodził hałas. Natychmiast pomyślał o Jillian.
Jill! Jill! — co było z tymi ludźmi nie tak? Wiele osób kręciło telefonami zwłoki kobiety i kierowcę, który zaczął wykrzykiwać groźby, ruszając w stronę Theirin z dzieckiem. Zupełnie jakby to ją winił za całe zamieszkanie. Na czole blondyna pulsowała niebieska żyłka.
— Dziwko! Nie wiesz, że ulica jest dla aut!?
W dali słychać było nadjeżdżające posiłki policji, karetek pogotowia oraz straży pożarnej.
Nie ruszaj się, zabiłeś tę kobietę — Jerome przecisnął się przez dwie kobiety z telefonami i podszedł bliżej Jillian z dzieckiem. — Twoja facjata krąży już po necie więc nie pogarszaj swojej sytuacji — podniósł aparat i cyknął kierowcy zdjęcie. Spojrzał kontrolnie na Jill, dając jej niemo znak, aby nic nie robiła. W ich stronę nadbiegało już trzech policjantów z bronią.
Powrót do góry Go down
Jillian Theirin
WIEK : 30
PRACA : sprzedawca, barmanka
PD : 53
SKĄD : Portland
Re: Liceum Astoria ψ 12/3/2019, 02:00
Adrenalina, która mimo wszystko zdążyła się pojawić, blokowała. Jill nie myślała o tym, żeby zwrócić śniadanie i wypitą kawę, patrząc na konsekwencje potrącenia kobiety. Był to paskudny, obrzydliwy widok. Serce jej waliło. Zrobiło się również przykro, gdy dziecko, całkowicie wystraszone wydarzeniem, które zostawi ślad na jej psychice, wczepiło się w kobietę. Theirin starała się dziewczynkę uspokoić, głaszcząc po włosach i mamrocząc, że już dobrze, choć zdecydowanie tak nie było. W końcu jak może być dobrze, skoro dziecko zostało półsierotą, o ile nie sierotą? Brązowowłosa nie widziała nigdzie ojca.
Próbowała odnaleźć w tłumie Jerome, ale nie udało jej się to. Z kolei słowa kierowcy, znajdującego się całkiem nieopodal, usłyszała doskonale. I to ją uderzyło. Nadchodzący Wagner już mógł widzieć zacięcie na twarzy Theirin i to, że wyraźnie nie spodobały jej się słowa mężczyzny.
Usłyszawszy głos dziennikarza, spojrzała w jego stronę. Dobrze, że zbierający się tłum nie wciągnął go w swoje skupisko. Zbliżyła się do niego, żeby przekazać mu dziewczynkę. Najwidoczniej oburzona komentarzem kierowcy, nie była w stanie (albo i nie chciała) wyłapać znaku.
Jak mu zaraz przywalę to się przekręci, gnój jeden! — pod nosem padały kolejne obraźliwe słowa, których nie powinna wypowiadać w towarzystwie dziecka. Te jednak było zbyt przerażone, żeby zwracać na to uwagę.
Jillian bez namysłu skierowałaby się w stronę blondyna. Już pewnie uniosła na niego głos, wytykając mu bycie idiotą i cymbałem, który jedzie w tłum ludzi, jakby nie zauważył wcześniej, że coś się dzieje na ulicy. Niewiele, zresztą, brakowało, żeby zaraz nie uniosła ręki. O ile nie zostałaby odciągnięta przez któregoś z policjantów. A i przy tym zdawałaby się być oporna, choć nie robiłaby niczego gwałtownego prócz warczenia w stronę kierowcy. Chętnie wydrapałaby mu oczy.






Jillie
And I know the place ▬ but not the way.
Powrót do góry Go down
Jerome Wagner
Postać NPC
Jerome Wagner
Liceum Astoria Tumblr_pl3ah0Sr0X1wmd26ko2_540
WIEK : 38 lat
PRACA : dziennikarz śledczy
PD : 8
SKĄD : Astoria
Re: Liceum Astoria ψ 13/3/2019, 21:35
Jerome wziął dziewczynkę, ale nie pozwolił Jillian na zbliżenie się do kierowcy. Ostatnie czego im brakowało to kolejna niebezpieczna sytuacja. Trzymając ją za przedramię, pociągnął w przeciwnym kierunku.
Policja się nim zajmie — zwrócił się do niej. Wyzwiska kierowcy nie były miłe dla uszu i rozumiał oburzenie Jill. Sam też nie wyglądał na zadowolonego, ale musiał w tej chwili zadbać o nią oraz dziewczynkę, która z przerażenia wtuliła twarz w sweter, niemalże zakrywając się kurtką.
Chodź Jill, nie warto — powiedział łapiąc kontakt wzrokowy. W gniewie oczy kobiety nabierały ciemnej barwy, równie intrygującej co zazwyczaj. Dwóch policjantów zakuło mężczyznę, który w pierwszej chwili chciał protestować ale ostatecznie się poddał. Trzeci podszedł do Jerome i Jill.
Jestem dziennikarzem Astoria Post, a ona jest ze mną. Dziewczynka to córka kobiety, którą potrącił ten mężczyzna — Wagner krótko i rzeczowo nakreślił policjantowi sprawę, po czym wskazał Theirin na świadka. Po krótkich pytaniach, poproszona została o zgłoszenie się na posterunek. Dodatkowe służby zdawały się panować nad zamieszaniem. Jerome był pewien, że nagłówki wieczornego wydania gazety będą szeroko rozpisywać się o strzelaninie, która została zepchnięta na bok przez wybuch paniki przed liceum. Wraz z Jillian, którą cały czas miał na oku zatrzymali się przy karetce pogotowia mającą zabrać dziewczynkę do szpitala, a stamtąd już prawdopodobnie trafi do rodziny.
Hej, nie bój się. Pani sprawdzi czy jesteś ranna i zabierze cię do szpitala — wyjął z kieszeni lizaka. Wyprostował się i spojrzał na Jillian. — Jak się czujesz? Proszę i ją przebadać... — zwrócił się do ratowniczki o wdzięcznym imieniu Daniela.
Powrót do góry Go down
Jillian Theirin
WIEK : 30
PRACA : sprzedawca, barmanka
PD : 53
SKĄD : Portland
Re: Liceum Astoria ψ 14/3/2019, 00:51
Ty tak poważnie? — zapytała Jill, wyraźnie niezadowolona z tego pociągnięcia i zachowania Jerome. Z jednej strony to rozumiała, ale z drugiej - naprawdę miała to gdzieś. Facet perfidnie zwyzywał ją przy ludziach, uważając się za niewinnego, a ona miała odpuścić? Poruszyła nozdrzami i spojrzała na Wagnera, marszcząc brwi. Wyglądała na zagniewaną i taka też była w tej chwili.
Nawet stawiała opór. W końcu dała sobie spokój i zrobiła parę kroków, oddalając się od kierowcy. Mężczyzna był gotów rzucić jakimś komentarzem w stronę Theirin, która wtedy nie odpuściłaby. Na szczęście, choć nie wiadomo dla kogo, podeszli do niego policjanci.
Dała Jerome'owi wypowiedzieć się za nią. Odezwała się dopiero, gdy otrzymała podstawowe pytania. Będąc jeszcze podminowaną - i to nie tylko wyzwiskiem, ale całą sytuacją - odpowiadała funkcjonariuszowi, zanim ten nie zadecydował o tym, żeby na dniach przyjechała na posterunek. Nie pasowało jej to, ale już nic nie skomentowała. Kiwnęła do niego głową, przekazała mu numer telefonu, żeby zanotował w swoim kajecie.
Stanąwszy przy karetce, kobieta spojrzała na dziewczynkę. Chwilę uwagi poświęciła również zbiorowisku; te nadal było podzielone. Kolejny wypadek był o tyle "dobry", o ile można tak nazwać w zaistniałej sytuacji, biorąc pod uwagę konsekwencje, że nastoletni morderca mógł dotrzeć do samochodu, żeby zostać w nim zamkniętym.
Uśmiechnęła się do markotnej dziewczynki, która z zawahaniem dała się zbadać lekarce. Pokręciła głową na sugestię ze strony Wagnera.
Nie, dzięki. Nie potrzebuję. Ze mną w porządku — odparła, przysuwając się do mężczyzny. Tak, żeby tylko on usłyszał jej komentarz:
Zawsze nosisz lizaki dla dzieci potrąconych matek? — wiedziała, że powinna sobie odpuścić przynajmniej część odpowiedzi. Dalej jednak była rozeźlona. Dobrze chociaż, że ten tekst słyszał sam Wagner, którego kieszeń wypchana słodyczami była dla Theirin co najmniej dziwna.






Jillie
And I know the place ▬ but not the way.
Powrót do góry Go down
Jerome Wagner
Postać NPC
Jerome Wagner
Liceum Astoria Tumblr_pl3ah0Sr0X1wmd26ko2_540
WIEK : 38 lat
PRACA : dziennikarz śledczy
PD : 8
SKĄD : Astoria
Re: Liceum Astoria ψ 15/3/2019, 01:48
Spojrzał na Jillian surowiej (?) niż faktycznie zamierzał. Rozumiał emocje, sam nie lubił obrażania i to takimi słowami, ale miał na uwadze jej dobro. Sprowokowany mężczyzna mógł wyrządzić Jillian krzywdę. Od zaprowadzania porządku była policja i to policjantów należało wypatrywać. Jerome nie był zwolennikiem samosądów, od tego ludzkość miała system prawny, aby każdy miał możliwość sprawiedliwego procesu. Kierowca zostanie osądzony, a zeznania Theirin mogą okazać się dla policji bardzo cenne. Nie poluzował uścisku póki nie podszedł policjant.
Na pewno? — dopytał spoglądając na Jillian z uwagą. Domyślał się, że jest pod wpływem adrenaliny i kiedy ta wyparuje z ciała, dojdzie do załamania nerwowego. Nikt nie był na tyle silny, aby znieść widok rozkwaszonej głowy na asfalcie. Na czole pojawiła się pionowa zmarszczka. Musiał się pochylić, aby usłyszeć komentarz kierowany wyłącznie do niego.
Nie, tylko dla dzieci i nabuzowanych barmanek — ujął jej dłoń bez pytania i wsadził do kieszeni płaszcza. Palcami mogła natrafić na cukierki i lizaki, niewielka ilość bo i też kieszenie nie były studnią bez dna. Cukierki były o owocowym smaku, jak dropsy.
Możemy już iść. Odprowadzę cię kawałek — zasugerował poprawiając aparat, który zawiesił sobie na szyi. Zerkał na nią tak, jakby miała zaraz się przewrócić, zapłakać albo zwymiotować. Przeprowadził ich przez ulicę.
Powrót do góry Go down
Jillian Theirin
WIEK : 30
PRACA : sprzedawca, barmanka
PD : 53
SKĄD : Portland
Re: Liceum Astoria ψ 15/3/2019, 02:58
Pokiwała głową. Była pewna, że nie potrzebowała tego, aby lekarz ją sprawdził. Zresztą, był zajęty, a do tego Jill już miała umówioną wizytę. Jeśli coś będzie się działo, to wtedy zagadnie. Wyszła z takiego założenia, że to będzie najlepsze.
Brak reakcji na jej komentarz bardziej ją zdziwił niż oburzył. Większe zdziwienie nastąpiło z kolei w chwili, gdy Jerome sięgnął po jej dłoń i bezceremonialnie wcisnął do kieszeni swojej kurtki. Cmoknęła na mężczyznę przy komentarzu o nabuzowanych barmankach. Niemniej, ciekawość to pierwszy stopień do piekła, a o te - najwidoczniej, choć ona jeszcze nie wiedziała - nie będzie tak trudno wbrew pozorom. W każdym razie, zaraz po omacku zaczęła szukać, trafiając na jakieś smakołyki. Wyciągnęła cukierka, na który zaczęła zezować.
Nawet nie wiem jak to powinnam skomentować — zerknęła na Wagnera znad plastikowego opakowania. Mógł się domyśleć, co takiego kotłowało się w głowie Theirin.
Kobieta pożegnała się z dziewczynką, lekarką i czym prędzej przeszła przez ulicę. Całe szczęście, że mogli skorzystać z wolnej przestrzeni, jaka wytworzyła się za odjeżdżającym radiowozem.
Nie musisz czasem zdjęć zrobić? Czy już zrobiłeś wystarczająco? — zapytała. Nie brzmiała tak, jakby chciała go spławić.
Jako że nie zwykła nosić czapki, a przynajmniej jeszcze nie było na tyle chłodno, włosy Jillian tańcowały ile mogły. Chcąc zgarnąć zabłąkane kosmyki do tyłu, sięgnęła do swojej twarzy dłonią. Bardzo szybko można było zauważyć, jak drży jej ręka.






Jillie
And I know the place ▬ but not the way.
Powrót do góry Go down
Jerome Wagner
Postać NPC
Jerome Wagner
Liceum Astoria Tumblr_pl3ah0Sr0X1wmd26ko2_540
WIEK : 38 lat
PRACA : dziennikarz śledczy
PD : 8
SKĄD : Astoria
Re: Liceum Astoria ψ 16/3/2019, 23:04
Słodycze w mojej kieszeni? —zapytał niewinnie — Lubię podjadać.
W sprzyjającej sytuacji puściłby perskie oczko i szerzej się uśmiechnął, ale teraz nie za bardzo wypadało.
Jerome przeczuwał, że burmistrz Strahovsky ogłosi dzień żałoby w związku z atakiem w liceum, a gazety szczegółowo rozpiszą się o wydarzeniach przed budynkiem. Oboje musieli uważać na innych przechodniów. Niektórzy zmierzali już do domów, inni do ambulansów chcąc otrzymać pomoc. Można było zauważyć krwawe ślady na ich okryciach wierzchnich i twarzach. Jerome ujął w pewnym momencie Jillian za ramię i osłonił, po czym skręcili w mniejszą uliczkę.
Zrobiłem, zresztą to nie jest najważniejsze — powiedział, rzucając jej uważniejsze spojrzenie. Długie włosy barmanki w pewnych momentach łaskotały go w twarz - szli blisko siebie, a wiatr był bezlitosny. Wagner widząc drżącą dłoń miał ochotę ją złapać i przytrzymać, ale rozsądek podpowiadał, że mogłoby to zostać źle odebrane przez Jill.
Jak się czujesz? Możemy o tym pogadać, jeśli chcesz — nie do końca wiedział jak okazać jej wsparcie, aby nie brzmieć przemądrzale lub jak ktoś kto wtyka nos w nie swoje sprawy. Jillian była jednak świadkiem makabrycznego wypadku i wątpił żeby przeszła nad tym do codzienności. Takie rzeczy zostawały w głowie, powracały jako koszmary. Coś o tym wiedział.
Powrót do góry Go down
Jillian Theirin
WIEK : 30
PRACA : sprzedawca, barmanka
PD : 53
SKĄD : Portland
Re: Liceum Astoria ψ 17/3/2019, 23:56
On myślał o pani burmistrz, zaś Jillian zastanawiała się czy uda jej się dotrzeć na czas do placówki. O czas właściwie nie powinna się martwić. Większym zmartwieniem z kolei było to czy jej się chce. Niekiedy lenistwo górowało nad kobietą przeokropnie. Wtedy prawie nic nie było w stanie jej zachęcić do tego, żeby ruszyć się gdzieś dalej niż z jednego pomieszczenia w jej mieszkaniu do drugiego.
Ja... Ciężko mi jeszcze powiedzieć — zaczęła, chętnie korzystając z możliwości wykorzystania uszu Wagnera, aby mu ponarzekać. — Nie jestem pewna czy czasem nie będę musiała skończyć dzisiaj na jakimś wspomagaczu do snu. Coś przeczuwam, że gdy tylko wrócę do domu to wszystko mi się cofnie — skrzywiła się, bo nie było to zbyt rozsądne, aby dzielić się taką myślą. Z kolei czy to dziwiło Jerome'a? Że towarzyszyło jej takie wrażenie?
Theirin wcisnęła ręce do kieszeni płaszcza, starając się uspokoić drżące paliczki. Było to frustrujące i tylko potęgowało opóźniony lęk.
To było straszne, a ten buc sam powinien zostać przejechany ze trzy razy. Idioci za kierownicą, którzy myślą tylko o sobie, bo mogą wygodnie posadzić tyłek — choć sama nie była wzorową posiadaczką prawa jazdy i samochodu, to jednak nie pozwalała sobie na takie zagrywki w miejscu zabudowanym. W końcu zasada szczególnej ostrożności była niczym mantra na kursie prawa jazdy. Ciężko byłoby o tym zapomnieć.
Jeszcze to ze szkołą... Nie wiem, ludzie dzisiaj powariowali? Pełnia się zbliża? Moja babcia mówiła, że w trakcie pełni ludziom odwala.






Jillie
And I know the place ▬ but not the way.
Powrót do góry Go down
Jerome Wagner
Postać NPC
Jerome Wagner
Liceum Astoria Tumblr_pl3ah0Sr0X1wmd26ko2_540
WIEK : 38 lat
PRACA : dziennikarz śledczy
PD : 8
SKĄD : Astoria
Re: Liceum Astoria ψ 19/3/2019, 21:25
Butelka wina powinna pomóc — odparł, wiedząc co nieco o tym sposobie. Sam sięgał po alkohol, gdy rzeczywistość stawała się przytłaczająca. Kilka kieliszków powinno pomóc Jillian zasnąć, lecz nie było gwarancji braku koszmarów. Mózg często bywał wrogiem człowieka i podsyłał mu najokropniejsze obrazy.
Ewentualnie zioła lub tabletki, żeby nie było, że namawiam do spożywania alkoholu — dodał siląc się na uśmiech. Oby tylko  nie mieszała jednego i drugiego, wtedy najpewniej ponownie spotkaliby się w szpitalu. Oczywiście przez przypadek, inaczej w tym duecie być nie mogło. Rozumiał jej rozkojarzenie i rosnący lęk, nadchodzącą panikę. Nie każdego dnia ogląda się z bliska wypadek. Położył dłoń na jej ramieniu.
Policjanci się nim zajęli. Trafi do więzienia — nie pocieszał, bo właściwie nie było jak i po co. Wolał nie uprawiać samosądów, pomimo naturalnego gniewu i chęci odwetu w takich sytuacjach. Mała dziewczynka straciła dzisiaj matkę, inni dzieci, żony lub mężów.
Pełnia dopiero za siedem dni — odpowiedział i dodał z namysłem — Ale coś w tym jest. Świat stanął na głowie, to co się stało tu w Astorii to kropla w morzu tragedii.
Nie pytał czy oglądała wiadomości, ani nie rozwodził się na polityczne tematy, aby dodatkowo jej nie skołować. Wystarczyło, że samą swoją obecnością ponownie naraził Jillian na niebezpieczeństwo. Gdyby to ją potrącono zamiast matki dziecka... Żołądek skurczył się w bolesnym spazmie. Nie chciał o tym myśleć, ani o osobach, które zawsze źle kończyły, gdy obdarzał je sympatią.
Odprowadzę cię — zadecydował, puszczając ramię. z Kieszeni wyłowił cukierka. — Hm?
Powrót do góry Go down
Jillian Theirin
WIEK : 30
PRACA : sprzedawca, barmanka
PD : 53
SKĄD : Portland
Re: Liceum Astoria ψ 19/3/2019, 22:19
Przytaknęła Wagnerowi. Nie była zaskoczona ani oburzona propozycją. Ba, sama rozważała spożycie alkoholu, choć niekoniecznie w formie wina. Zawsze mógł się znaleźć inny, równie dobry trunek.
Za późno — uśmiechnęła się do mężczyzny. A spotkanie byłoby zależne od tego czy Jerome zostałby w ogóle poinformowany. W końcu kontakt z Jillian był przypadkowy, a że nie należał do rodziny czy osób upoważnionych to ciężko byłoby się spodziewać, żeby ktoś wysłał mu stosowną wiadomość.
Nie odpowiedziała w sprawie mężczyzny. Może i nawet zgnije za swoje jakże idiotyczne zachowanie? Sytuacja będzie ją jeszcze męczyć, może prześladować, ale z pewnością nie miała zamiaru zastanawiać się co z kierowcą. Już prędzej myśli mogłyby dotyczyć dziewczynki, ale też nie na długo. Jeśli oswoi się z wydarzeniem to będzie lepiej. Przynajmniej powinno.
Mówisz o wiadomościach? — upewniła się. — Coś kiepsko zaczyna się ten sezon świąteczny jak wszyscy szaleją. Może to jakaś inna pełnia? — zażartowała, nie wyjaśniając jednak o co chodzi. Sama pewnie nie wiedziała, co miała na myśli i palnęła ot tak. Było to jednak zastanawiające i dziwne. Nie potrafiła tego sprecyzować, ale coś musiało być nie tak. Może się tym bardziej zainteresuje, kiedy wróci do siebie?
Nie idę jeszcze do domu — uprzedziła uprzejmie. W końcu powrót do mieszkania nie zająłby jej tyle czasu. Teraz czekało ją pójście do placówki, a potem dopiero powrót, o ile nie będzie musiała iść do sklepu. Niemniej, z pewnością to by się wydłużyło. Jeśli jednak Jerome zapewniał, że miał czas - to nie miała nic przeciwko. Spacer szybciej minie jak będzie można porozmawiać.
W każdym razie, cała przygoda zakończyłaby się tym, że Jill w domu poszłaby najzwyczajniej w świecie spać.

| 2x ZT






Jillie
And I know the place ▬ but not the way.
Powrót do góry Go down
Sponsored content
Sponsored content
Powrót do góry Go down
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry Strona 1 z 1
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematuSkocz do: